przez Brychu » wtorek, 1 lutego 2011, 22:05
To Ferrari F430 to właściciela Budmatu, firmy w której pracowałem, jego syn tym jeździ na klipie - kiedyś nawet sobie fotki w tym aucie robiłem. Ewidentnie nie ogarnia, ale też gdzieś czytałem że jest cienka granica pomiędzy zbyt małą a zbyt dużą ilością gazu, a procedura startowa strasznie obciąża auto i nie można zbyt często. Podobno też opony nie zmieniane od nowości.
Całe życie piachem w ryj.