fajny jest ten gosc na koncu trzyma sie za brode i malego karpika ma co tu sie dzieje heheheh
Napisane: czwartek, 25 stycznia 2007, 09:39
przez gshock
ja nie wypowiadam sie dzis mi kobieta dupe uratowala, polecialem bokiem i gdyby babka nie zjechala to bym ladnie musial zainwestowac w przod
Napisane: czwartek, 25 stycznia 2007, 21:28
przez --orzech--
zaloze sie ze bysmy nawet po dokladnych obliczeniach nie potrafili takiego numeru opierdolic
Napisane: czwartek, 25 stycznia 2007, 23:34
przez Sokół.
O zesz kur... Po litrze na leb by sie takiego numeru nie odwalilo.Masakra
Napisane: poniedziałek, 29 stycznia 2007, 12:46
przez Mav
Przyjrzyjcie sie jednemu szczegolowi - prawa strona bramy przechylila sie opierajac o mur - wpadlo za tą rurę kolo i stworzyło się coś w rodzaju szyny - auto opierając sie wachaczem o rurę wjechało slicznie do góry.
Mnie zbulwersowalo zachowanie baby - jak by nigdy nic! no chyba ze byla w szoku...
Napisane: poniedziałek, 29 stycznia 2007, 13:34
przez pitol
Przecież to nie jej auto. To służbowe
Napisane: poniedziałek, 29 stycznia 2007, 13:45
przez ArekBinek
o ja nie moge jak to ona zrobila przeciez to prawie nie mozliwe :]
Napisane: poniedziałek, 29 stycznia 2007, 14:40
przez pitol
A możliwe jest malowanie ust szminką, gadanie przez komórkę, skręcanie, zmiana biegów i ustawianie lusterka jednocześnie? Nie A baby potrafią
Napisane: wtorek, 30 stycznia 2007, 12:05
przez Mav
ArekBinek napisał(a):o ja nie moge jak to ona zrobila przeciez to prawie nie mozliwe :]
Daj auto,to ci pokaze ze mozna. Kilkapostów wczesniej pisalem jak do tego doszlo...