Strona 1 z 1

WYPADEK

PostNapisane: środa, 21 maja 2014, 13:09
przez gucior55

Re: WYPADEK

PostNapisane: środa, 21 maja 2014, 22:56
przez --orzech--
ewidentnie przestrzelił zakręt... nie zgasił w związku z tym hopy i dzwon...
widziałem ten filmik chyba z 30 razy i nie mogę wyjść z podziwu, że nic im się nie stało...

Re: Odp: WYPADEK

PostNapisane: sobota, 24 maja 2014, 20:36
przez Mav
106 jest przeokrutny w takich sytuacjach. Dlatego dziwie sie ze szli taką bombą na takim podbiciu. Slychac że ratowal sie poprawnie pelną łychą ale auto wciąż kozłowało na podbiciach nie dając szansy na wyprowadzenie.
A wypadku astry nie zapomne nigdy. Zwlaszcza dźwięku silnika z efektem dopplera nad plecami.
Dla nie wtajemniczonych - ten koles w beżowej kurtce z czarną torba na ramieniu skaczący jak sarenka na koncu to ja ;-)
Jak było blisko zrozumiałem po latach jak zobaczyłem to na filmie. A dziwiłem sie ze miałem plamy oleju na plecach...

Re: WYPADEK

PostNapisane: sobota, 24 maja 2014, 21:48
przez saron22
Mav co ty tam robiłeś za taśmą?? :D
Ale nie ma dupy - draska na pewno była :mrgreen:

Re: Odp: WYPADEK

PostNapisane: poniedziałek, 26 maja 2014, 09:19
przez Mav
No w sumie fakt stalem po drugiej stronie taśmy. Ale akurat przesuniecie sie te 20cm w tej sytuacji nie zmieniłoby nic.
Dla wyjasnienia - na poczatku ujecia na skraju kadru widac bialy transparent okolo 50-80metrow od miejsca gdzie stalem
To byla hopa auta roznie po niej spadały ale wszystkie w osi drogi. Droga za hopą odbijała w prawo. Przy dobrym opisie kierowca najezdzal hopę jej prawą strona i dzieki temu mimo ze droga szla w prawo ladował na srodku drogi.
Astra szła srodkiem drogi przez co po hopie spadła na lewym poboczu. Kierowca kawalek szedł poboczem ale podbilo go po 30 metrach na przydroznej gorce. Cód ze rolujące auto wciaż robiło to na drodze dzieki temu nikogo z publiki nie zgarnął
Jak wyciagalismy zaloge nagrałem notatki pilota. Opis mieli baardzo słaby i mało szczegółowy. Prawego łuku po hopie po prostu nie mieli w opisie...

Draski nie było-juz wtedy dużo jeździłem na prawym u różnych oszołomów to mocno trenuje zwieracze...;-)

Re: WYPADEK

PostNapisane: poniedziałek, 26 maja 2014, 10:30
przez ravestation
w temacie wypadków


Obrazek
Obrazek

Re: WYPADEK

PostNapisane: poniedziałek, 26 maja 2014, 11:38
przez gucior55
cos wiecej o kierowcy :?:

Re: WYPADEK

PostNapisane: poniedziałek, 26 maja 2014, 11:45
przez ravestation
żyje, lekko poobijany, ma pociętą nogę, wypuścili go już do domu - podobno uratował go brak zapiętych pasów :shock:

info z topicu:

http://www.racingforum.pl/index.php?sho ... 7967&st=20

Re: WYPADEK

PostNapisane: poniedziałek, 26 maja 2014, 12:34
przez Gorliś
moje auto, takie solidne xD

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 05:07
przez gucior55
pseldo drago wydmuszki bez klatki z lewymi badaniami tech + chinska kiera
z info wynika ze po mecie zblokowalo mu 1 tylne kolo czyli sprawne hamulce i efekt widoczny
mial szczescie

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 07:29
przez Proper
Jak w tym kawale:
- Chlopaki, Wy ta beemke na zlom wieziecie?
- Nie, na zawody prosze Pana.
- Aha... przepraszam.

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 07:47
przez --orzech--
Moim zdaniem wydmuszkowatosć tych aut to nie jest problem. Problemem są chujowe hamulce niedostosowane do ich mocy. Na night power w Olsztynie jak i chyba w Łomży... Klasa mini i street i tylko hondy. Napędzały się zajebiście ale brakowało im ewidentnie miejsca do hamowania.... Była to jedyna marka, która miała problemy z wyhamowaniem na pozostalym odcinku...

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 10:07
przez gucior55
wydmuszki startujace w zawodach powinny obowiazkowo posiadac klatke

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 10:52
przez Gorliś
Nie znam tego konkretnego auta i nie wiem co tam bylo, a co nie bylo zrobione, ale seryjne hamulce w hondach z tych lat to z reguly smietnik. Tarcze na przod wychodzily w 3 rozmiarach 231mm (moja wersja :lol: ), 242mm dla 1,5 i niektorych 1,6 (do 125KM), i 262mm dla 160KM silnika. Dosc powiedziec, ze takie to ja mam teraz na tyle.

Oraz przegladalem kiedys watek chyba tego drugiego civica ktory tam sie scigal, tam jest powycinane wszystko co sie da doslownie, a nie tylko wyrzucony zapas i kanapa. Wiec jazda takim czyms bez klatki to "swietny pomysl".

No i okazuje sie, ze hamowac tez trzeba umic;)

Re: WYPADEK

PostNapisane: wtorek, 27 maja 2014, 11:45
przez gucior55
trzeba umic i czym mieć hamowac