Strona 1 z 1
Światła mijania - przez cały rok

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 15:35
przez STELMI
Sejm przyjął zmiany w prawie o ruchu drogowym. Poprawki przewidują między innymi obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok.
Poprawkę złożył klub Platformy Obywatelskiej. Jak powiedział w imieniu tego klubu poseł Stanisław Lamczyk w trakcie drugiego czytania, wprowadzenie takiego obowiązku ma poprawić widoczność samochodów na drodze.
Za jazdę w dzień bez włączonych świateł ma grozić mandat w wysokości 100 złotych. Obecnie kierowcy w Polsce mają obowiązek jazdy z włączonymi światłami od 1 października do ostatniego dnia lutego, a także w deszczowe i mgliste dni. W Europie jazda z włączonymi światłami przez cały rok obowiązuje między innymi w Czechach i Słowacji oraz w krajach skandynawskich.
Zrodlo ONET.PL
http://wiadomosci.onet.pl/1487347,11,item.html
Osobiście uważam, że to dobry pomysł. Auta w lecie, gdy się patrzy pod słońce są o wiele lepiej widoczne jak mają włączone światła. Jednak wiadomo, wolałbym, żeby nie karali a jednynie upominali kierowców, jednak to by się nie sprawdzało pewnie.

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 15:52
przez Fiveopac
Acytuje swoaj wypowiedz z innego forum:
Jest to jedna z decyzji ktora ma zamydlic oczy i przeslonic prawdziwe problemy zwiazane z uzytkowaniem naszych drog.
Jest to kolejna ustawa ktora NIC nie kosztuje panstwo a gdyby przypadkowo cos sie poprawilo w zakresie bezpieczenstwa (watpie, chyba ze fotony ze swiatel nagle zaczna odpychac samochody lecace na czolowke) to rzad zaraz zapieje z samozachwytu.
Takei decyzje przychodza im latwo, konkretow dalej nie widac i nie bedzie. Dokonczenie autostrad zdecydowanie poprawiloby bezpieczenstwo na drogach o jakies 100000% niz zrobia to wlaczone swiatla. Jak jzu bylo wspomniane, zapominalscy i tak nie wlacza swiatel a bedzie od tej pory takze wielu, ktorzy specjalnie nie beda ich wlaczac, albo beda jezdzic na postojowkach.
Osobiscie moj wzrok jest na tyle dobry ze zawsze do tej pory zauwazalem pojazdy na drodze czego najlepszym argumentem na poparcie tegoz jest fakt iz nadal zyje. Jesli rzadzacy maja problem ze wzrokiem....niech zmienia szoferów. Pusta decyzja tak jak cala ekipa rzadzaca.

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 19:13
przez Brychu
Stałem dzisiaj w korku dojeżdżając do Ronda Fordońskiego na lewym pasie. Prawy pas był w zasadzie wolny, więc spojrzałem w lusterko czy coś z tyłu nie jedzie. Jechała Vectra A bez świateł, zauważyłem ją dopiero gdy popatrzyłem w lusterko a nie że tak powiem od razu. Nie zdążyłem przenieść wzroku z lusterka, gdy z kolumny z tyłu stojących na lewym pasie wyjechało czerwone seicento i wyjechało prosto przed Vectre, nawet nie zdążyło. Kierowca Vectry nawet nie zdążył nacisnąć hamulca, tak jak jechał tak uderzył w Seicento przepychając je jeszcze na tira, a samemu poeciał na karawężnik i stanął w poprzek, zdaje się że z tyłu ktoś jeszcze w niego wjechał. Myślę, że gdyby jechał na światłach byłby bardziej widziany, ale też może dlatego że mamy w tym okresie obowiązek jeżdżenia na światłach i patrząc w lusterko czy gdziekolwiek szukamy mimochodem świateł a nie sylwetki auta.
Z mojej strony nie mam nic przeciwko jeżdżeniu cały rok na światłach, ale prawdą jest że rząd mógłby się skupić na jakości dróg i innych rzeczach.

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 19:22
przez FELIPE
ja mimo, że uważam ze to pusta decyzja pod publiczke uważam że jazda na światłach mimo wszystko jest pożyteczna, i tak staram się jeżdzić cały sezon na światłach czuje się wtedy bezpieczniej
(chyba że ścigamy się w nocy z MULTIKINA do GALERII wówczas dla kamuflazu przed fotoradarami wyłączam jedną soczewkę i śmigam niczym cyklop w ciemnosciach)
buehehe cyklop w ciemnościach prawie jak feniks z popiołów, Orzech tak zafascynowany Liroyem napisz mu maila w nastepnym rymie musi to wykorzystać


Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 19:45
przez Fiveopac
Powiem tyle:
ONI MIELI WŁĄCZONE http://www.autokrata.pl/ogien/497/mam_a ... zdek_ncap/
Przpuszczam ze cudowne ocalenia z tytulu wlaczenia swiatel w ciagu dnia nie wypelzna poza blad statystyczny....Światłami sie nie hamuje, światłami sie nie myśli....

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 21:49
przez pitol
kiedys jak miałem Prelude i lało jak z murzyńskiego h*ja to przez dziada w polonezie co nie włączył świateł, bym miał wypadek. A najlepsze jest to, ze on by dostał mandat za brak świateł, a ja za spowodowanie wypadku i byłbym winny - według prawa. Także ja jestem jaknajbardziej za światłamy.

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 22:23
przez gshock
a mnie zapalanie swiatel wkurza bo
1 - psuje aerodynamike samochodu, co pewnie przeklada sie na spalanie
2 - strasznie sie brudza i ciagle trzeba czyscic
3- lekko zaslaniaja widok przez przednia szybe (na szczescie nie tak jak u five)
moim zdaniem w miescie gdzie wszyscy jezdza 50 i sa male odleglosci i tak maly pozytek z tych zapalonych swiatel.
w trasie powinno sie jednak zapalac swiatla, zawsze lepiej widac z daleka.

Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 22:29
przez GaRaż
Widzisz G bo to wina samochdou nie swiatel


Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 22:33
przez Brychu
Oczywiście malkontentami są Ci, których auta nie wyglądają tak dobrze z otwartymi lampami jak ze schowanymi


Napisane:
piątek, 16 lutego 2007, 23:49
przez FELIPE
jeszcze jakiś czas temu jak miałeś PROBE pewnie też byś tak bluzgał hehehe

Napisane:
sobota, 17 lutego 2007, 08:46
przez Jarek104
Na moje to światła w mieście latem są tak średnio uzasadnione...
Brychu, a propos Twojej opowieści.. Tydzień temu jechałem jedną z bocznych uliczek w Bydgoszczy, było już ciemno, więc miałem oczywiście włączone światłą.. Prosto pod maskę wyjechał mi koleś w Maluchu.. Zdążyłem tylko nadusić hamulec i wyrwałem maluszkowi kawałek przodu.. Widoczność dobra, droga prosta, równa..
A gość do mnie "Bo ja Pana nie widziałem.." Światła mi działąją obydwa, żeby ie było
Tak więc to chyba bardziej zależy od kierowcy...
Na trasie jestem jak najbardziej za takim przepisem, i tak cały rok poza miatsem tak jeżdżę. Ale w mieście to bezsens... Naprawdę lepiej zajeliby się choćby załataniem dziur...

Napisane:
sobota, 17 lutego 2007, 11:21
przez FELIPE
no dokładnie ale gdyby był przepis że tylko poza obszarem zabudowanym jest nakaz używania świateł mijania przez cały rok to dopiero byłb bałagan, niestety mało ludzi jeszcze tak robi bez przymusu a na trasie to naprawde bardzo się przydaje
(można np wcześniej zauważyc ciezarowke ktora jedzie wprost na Ciebie hyhyhy)

Napisane:
sobota, 17 lutego 2007, 11:26
przez FordOn
mialem okazje porownac jak honda i bmw maja zroznicowane oswietlenie i honda bardzo cienko wypada przy bmw (oba auta maja zastosowane normalen zarowki a nie pseudo ksenony czy cus) mi w sumie to nie przeszkadza ze caly rok na swiatlach ale zabawnie to bedzie wygladac w upalne dni +30 pelne slonce a tu auta na swiatlach


Napisane:
sobota, 17 lutego 2007, 11:27
przez weede
ja jeżdze na światłach cały rok bo Pug tak lepiej wygląda


Napisane:
sobota, 17 lutego 2007, 15:40
przez --orzech--
osobiscie uwazam ze dobrze ze bedzie trzeba jezdzic na wlaczonych swiatlach.... wielokrotnie mimo ze mam dobry wzrok w czasie zapierdalania na trasie bywalo tak ze jakies auta zlewaly sie z asfaltem lub z tlem i krajobrazem i pozniej ze spokojnego wyprzedania nagle przechodzilem w bardzo szybkie szykania odrobiny miejsca na przezycie...
fakt ze osoby jezdzace autami w stylu ferrari maja przerąbane... i tu sier z wami zgadzam ze srednio...