Strona 1 z 1

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:08
przez qualin
STELMI napisał(a):
qualin napisał(a):pare dni temu tez mialem kolizje. wyskoczyl mi jelonek. calkiem nieduzy, moze do pasa by mi siegal. jechalem 70 km/h a poszedl caly zderzak, lampa, halogen, blotnik i maska.
strach pomyslec co by bylo gdyby jelen byl 2 razy wiekszy.

calibrą?

nie, nie calibra :P

zaraz po udrzeniu:
Obrazek

nastepnego dnia rano po sholowaniu:
Obrazek

i zwierzak, ktory wyskoczyl na droge:
Obrazek

zwroccie uwage na rozciety pysk jelonka. zatrzymal sie jakis koles i pya w co uderzylem, to mowie ze w jelonka. on czy zyje, mowie ze chyba nie. wyszedl z auta, popatrzyl na zwierzaka, poszedl do fury i wrocil z nozem poczym zaczal rozcinac pysk. ja tak patrze i pytam co odpierdala, a ten ze co ja od niego chce, przeciez nie jest mi potrzebny ten jelen. mowie ze to kurwa chyba karalne jest co on odpierdala i kazalem mu sie wylegitymowac legitymacja sluzb lesnych, albo jakiegos stowarzyszenia mysliwskiego, ten popatrzal na mnie jak na idiote to mowie ze ma spierdalac bo na paly dzwonie. cos tam marudzil i uciekl.
normalnie co za typ. szkoda ze mu nie wpierdolilem i nei zapamietalem blach.
pomine juz fakt ze nawet nei zapytal czy nikomu nic sie nie stalo i czy nie pomoc w czyms.

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:10
przez weede
qualin napisał(a):wrocil z nozem poczym zaczal rozcinac pysk

dzizys :shock: :shock: :shock:

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:13
przez STELMI
weede napisał(a):qualin napisał/a:
wrocil z nozem poczym zaczal rozcinac pysk

dzizys

jak miałem kiedyś wypadek z ojcem i w dużego jelenia uderzyliśmy to kroili jelenia na drodze, "bo mu się mięso sparzy"

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:27
przez qualin
STELMI napisał(a):
weede napisał(a):qualin napisał/a:
wrocil z nozem poczym zaczal rozcinac pysk

dzizys

jak miałem kiedyś wypadek z ojcem i w dużego jelenia uderzyliśmy to kroili jelenia na drodze, "bo mu się mięso sparzy"

co innego jakby koles powiedzial ze calego zabiera, podcial gardl zeby splynela krew i mieso si enie popsulo, ale ten na bezczela chcial ukrasc samo poroze. przyjechalaby policja i co bym powiedzial, "panie jelen bez glowy wiegl mi przed samochod?"

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:31
przez Brychu
Weed weź to jakoś wydziel.

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 22:46
przez weede
ja bym chyba nie dal rady na taki widok...zawrazliwy jestem.

PostNapisane: czwartek, 3 lipca 2008, 23:19
przez dave
co za mafia.. czy w tym kraju juz wszystko kradna?

PostNapisane: piątek, 4 lipca 2008, 09:09
przez MacMax
Nie rozumiem ludzi :shock: Sępy normalnie... albo gorzej.

PostNapisane: piątek, 4 lipca 2008, 13:45
przez Marcyska86
tego gościa co pytał o jelonka to bym własnymi rękoma debila ubiła niech sam sie postawi w sytuacji tego zwierzaka, normalnie mnie z równowagi wytrącił <wkurw...>
zwierzaka bym nie skrzywdziła ale człowieka w takiej sytuacji nie sposób oszczędzić, nie patrzyłabym na konsekwencje :/

PostNapisane: piątek, 4 lipca 2008, 15:06
przez qualin
jakbym mial gaz ze soba to koles dostalby najpierw cala zawartosc pojemnika w twarz, pozniej wpierdol i poczekalby sobie na policje, no ale do debila z nozem lepiej bylo nei podchodzic bo cholera wie co by mu do lba strzelilo :/

PostNapisane: poniedziałek, 28 lipca 2008, 07:36
przez kuba
Po pierwsze ro nie jeleń tylko kozioł (samiec sarny) :D
po drugie jeżeli zwierze jeszcze żyło lub dawało znaki żywota to tzw dokucie go było jak najbardziej właściwe, aczkolwiek miejsce w którym to próbował zrobić wskazuje że zależało mu jedynie na parostkach "rogach" bo są całkiem pokaźne.
Więc wygląda na to że koleś próbował zaiwnąć parostki i bardzo dobrze że go pogoniłeś.
A no i krwi się nie upuszcz dziczyźnie (jak świniom) a patroszy żeby się nie zepsuło (to w ramach edukacji myśliwskiej :mrgreen: )

PostNapisane: poniedziałek, 28 lipca 2008, 13:51
przez qualin
ja tam sie nie znam na dziczyznie :P ale wiem ze zwierzk byl zdrowy bo mial symetryczne poroze, oba rogi byly prawie identyczne.