STELMI napisał(a):qualin napisał(a):pare dni temu tez mialem kolizje. wyskoczyl mi jelonek. calkiem nieduzy, moze do pasa by mi siegal. jechalem 70 km/h a poszedl caly zderzak, lampa, halogen, blotnik i maska.
strach pomyslec co by bylo gdyby jelen byl 2 razy wiekszy.
calibrą?
nie, nie calibra
zaraz po udrzeniu:
nastepnego dnia rano po sholowaniu:
i zwierzak, ktory wyskoczyl na droge:
zwroccie uwage na rozciety pysk jelonka. zatrzymal sie jakis koles i pya w co uderzylem, to mowie ze w jelonka. on czy zyje, mowie ze chyba nie. wyszedl z auta, popatrzyl na zwierzaka, poszedl do fury i wrocil z nozem poczym zaczal rozcinac pysk. ja tak patrze i pytam co odpierdala, a ten ze co ja od niego chce, przeciez nie jest mi potrzebny ten jelen. mowie ze to kurwa chyba karalne jest co on odpierdala i kazalem mu sie wylegitymowac legitymacja sluzb lesnych, albo jakiegos stowarzyszenia mysliwskiego, ten popatrzal na mnie jak na idiote to mowie ze ma spierdalac bo na paly dzwonie. cos tam marudzil i uciekl.
normalnie co za typ. szkoda ze mu nie wpierdolilem i nei zapamietalem blach.
pomine juz fakt ze nawet nei zapytal czy nikomu nic sie nie stalo i czy nie pomoc w czyms.