Strona 1 z 5

PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 21:27
przez GaceK
no konarzewski ma dla siebie m.in r8 :) pamietam jak bylo na probnych jeszcze rejestracjach... ale to napewno byl ten kolor grafitowy bo sam go dokladnie ogladalem z checia kupna za x lat :D obecnie na salonie jest wlasnie jak kubas pisze inne r8 tzn kolor :) to na foto jest napewno konarzewskiego :) wkoncu ma to auto za 50% ceny :D hehe

PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 22:43
przez Brychu
Skąd teoria, że dealer może sobie kupić samochód za 50% ceny ?

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 00:01
przez FELIPE
Brychu napisał(a):Skąd teoria, że dealer może sobie kupić samochód za 50% ceny ?


Brychu ma rację... marże w motoryzacji są trochę inne, na pewno nie 50%, gdybyś napisał, że Kulczyk może mieć to auto za 50% to BYĆ MOŻE byłbym w stanie w to uwierzyć

Gacek bardzo proszę o wyjaśnienie / rozwinięcie tematu :)

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 00:04
przez KOZI
Gacek zna Konara bo tak winikało kiedyś z postów więc wie co mówi... 8)

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 07:12
przez Jarek104
ejjj to ma kumpla... fajnie ma... My tez znamy Konara :D

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 08:28
przez FELIPE
nie róbcie OT - pytałem całkiem poważnie...

bydgoski diler samochodów p. Konarzewski to nie jest Jenna Jameson, żeby się tak podniecać, że ktoś go zna osobiście :)

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 18:14
przez GaceK
hehe no wlasnie :) ja znam jego syna a nie jego :) i znam kilku pracownikow

co do auta za 50% to nie chodzilo mi tu ze konkretnie 50% ceny ale pewnie za 60 czy 70% :) Na aucie za 500.000 napewno ma taka marze ze normalny czlowiek przez kilka lat by tyle nie zarobil... a wkoncu jak cos bierze dla siebie to jakby mial po cenie produkcji co nie?

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 18:38
przez FELIPE
nie po cenie produkcji tylko po cenie zakupu, ale po drodze musi zarobic producent i importer, tego nie przeskoczysz...

poza tym w handlu (nawet jakbys sprzedawal pietruszke to powinienes to wiedziec) im drozsze towary tym mniejsza marza

nie ma co dyskutowac i zagladac komus do portfela, gratuluje Panu K. super autka, ale po prostu Gacek minales sie mocno z prawdą, jesli chodzi o liczby, no offence

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 20:08
przez GaceK
Na pietruszce to moze tak, ale na samochodach to akurat sie mylisz... salon nie sprzedaje samochodow codziennie... Na samochodach musi byc taka marza ze jak przez miesiac sprzeda np 1 samochod to ma wystarczajaca ilosc $ na oplaty itd...

przy takim samochodzie za 500.000 mysle ze salon kupuje go w cenie 350.000, wiec jakby wzial dla siebie ma za ta druga cene :)

jak ty felipe kupujesz cos sobie z swojego sklepu to nie placisz za cos 150 zl tylko np 100 zl tyle ile za to ty zaplaciles :)

no fakt ze jeszcze sa sprawy podatku no ale jest zawsze bez marzy ktora w autach wg mnie jest bardo wysoka... bo jak mowilem auta nie sprzedaje sie jak chessburgery w macu... :)

jesli cos sie pomylilem to prosze o poprawe :)

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 21:29
przez Ed
GaceK napisał(a):przy takim samochodzie za 500.000 mysle ze salon kupuje go w cenie 350.000, wiec jakby wzial dla siebie ma za ta druga cene


myslenie chyba nie jest twoja mocna strona... marze dealerskie oscyluja w granicach 15% (przynajmniej tak jest w jednej japonskiej firmie)

serwis generalnie zarabia na obsludze posprzedazowej

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 21:36
przez ryba-1
zreszta salony nie zarabiaja tylko na sprzedazy nowych aut, czesto maja mini komisy, servis, akcesoria i czesci do danej marki itd, itp...

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 21:53
przez ravestation
jakby salon miałby utrzymywać się tylko ze sprzedaży aut, to większość zniknęłaby z Polskiego rynku... Odsetek sprzedanych samochodów nawet tych ekskluzywnych, czy to klientom indywidualnym,, czy flotowym nie jest tak duży, ażeby można było z tego żyć... salony utrzymują się głównie z serwisu i sprzedaży części zamiennych...

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 22:28
przez Brychu
GaceK napisał(a):przy takim samochodzie za 500.000 mysle ze salon kupuje go w cenie 350.000


Przeszedłeś sam siebie.

GaceK napisał(a):Na samochodach musi byc taka marza ze jak przez miesiac sprzeda np 1 samochod to ma wystarczajaca ilosc $ na oplaty itd...


Po raz kolejny przeszedłeś sam siebie.

GaceK wiesz najwyraźniej bardzo mało na temat branży samochodowej, a to co sobie myślisz zupełnie mija się ze stanem faktycznym.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że każdy salon zarabia głównie na serwisie, a nie na sprzedaży samochodów.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że 8% marży na samochodzie rzadko się zdarza biorąc pod uwagę rabaty, gratisy i doposażenie.

Ed jeżeli któraś z japońskich marek ma 15% marży na samochodzie to trzeba tylko pogratulować, ale szczerze wątpię.

Jezu już wiem skąd się biorą ludzie, którzy wchodzą do salonu i chcą wszystko za darmo bo przecież dealer ma tyle marży że wszystko może oddać za darmo i za zarobek na samochodzie pojedzie na wakacje i opłaci salon. Już wiem skąd się biorą ludzie, dzięki którym handlowcy w salonie mają 50 zł prowizji na samochodzie.

Brak słów, ręce opadają.

Bardzo mało wiesz o salonach, o pracy w salonie, o dealerach, importerach i sprzedawaniu nowych samochodów. Tak naprawdę to nic nie wiesz, więc przyjmij do wiadomości, że jest odrobinę inaczej niż sobie to wyobrażałeś.

Edit: literówka

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 22:35
przez Sokół.
Mi po prostu rece opadaja jak czytam takie bzdury o wysokich marzach, o jakims kupowaniu samochodu za pol ceny itd.Pewnie jeszcze myslisz, ze wszystkie samochody, ktore znajduja sie na placu przes salonem sa tez dealera.Ty czlowieku nie masz zupelnie pojecia o tym co piszesz i przez taka niewiedze ludzie pozniej mysla, ze na autach sie zarabia miliony.

PostNapisane: wtorek, 8 stycznia 2008, 22:44
przez weede
Brychu napisał(a):Zaryzykowałbym stwierdzenie, że 8% marży na samochodzie rzadko się zdarza biorąc pod uwagę rabaty, gratisy i doposażenie.

szczerze mówiac myslalem, ze jest to duzo więcej...naprawde trzeba ogarniac to sprzedawanie, zeby byc na swoim