Też tak słyszałem i czytałem na forum SR.PL , ale jakos nie bardzo to pasuje do zyczywistości bo :
1 - wielokrotnie słyszałem o poprawianiu spawów z powodu zbyt cieko - wąsko połżonego spawu, pekniecia często były powodowane zbyt dużymi nprężeniami spowodowanymi np. nieprawołową konstrukcją kolektora czy też złym - niedostatecznym mocowaniem układu wydechowego. receptą często jest własnie poprawianie spawów a idąć ta teorją to odrazu powinno się robić nowy kolektor a jakoś po naprawach da się jezdzić choć oczywiście zdaża się że i tak pęka
2 - kolkakrotnie widziałem gróbo - podwujnie spawane kolektory wydechowe które wiem że sie nie rozleciały
3- o pełnym przetopie masz racje

tyle tylko że jest spore ryzyko powstania babola od wewnątrz co jest akurat najmniej oczekiwanym efektem spawania - wiadomo dlaczego , pół biedy jak można dojśc do tego miejsca i je zeszlifować .
Dlatego też uważam że lepiej jest nababrać troszke na zawnątrz niż w wewnątrz , oczywiście że jest lepiej zrobić jeden ciągły spaw o pełnym przetopie bez baboli ale tak to potrafi raczej tylko maszyna i być może spawacz z 30letnim stażem , kiedyś taki człowiek spawał mi wydech do Subaru i powiem szczeże że byłem w ciężkim szoku tyle tylko że on był spawaczem od 28 lat.
aha zapytaj sie Marka czemu masz tak pospawane , uwież mi że to nie problem pospawać na "płasko" a jednak tego nie zrobił , po spawach widać że były szlifowane czyli musiały być gróbo położone
ja jestem przekonany że ten kolektor nie pęknie stawiam duże piwo