przez Cortez » niedziela, 25 lutego 2007, 06:48
Moim zdaniem każdego indywidualną sprawą jest to co dla niego jest supecar'em, ale nie do końca. Są jakieś przyjęte trendy, które mówią co jest super, a co nie, bo jak to wiadomo człowiek jest ułomny i ulega wpływowi mas. Wiadomo, że wystarczy powiedzieć Lamborghini lub Ferrari, i każdemu kto się zna na motoryzacji mocniej bije serce niż jak powie Honda czy Volkswagen (też był taki, o który możnaby się wykłócać - W12 - dwunastocylindrowy, 6-litrowy silnik o mocy 600 KM, maksymalny moment obrotowy jednostki to 620 Nm przy 7000 obr/min, 1200 kg, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,5 s i V-max 350 km/h ograniczona elektronicznie - ale to tylko VW). Ale z drugiej strony dla każdego jest to osobiste zdanie co w nim wzbudza dreszcze, dla mnie osobiście Corrado mogło by być supercar'em (zaznaczam dla mnie), bo marzyłem o nim od dzieciństwa i oglądałem prospekty z Niemiec ze łzami w oczach. Dla Braci supercar'em może być NSX czy nawet ich CRX bo jest to marka, którą kochają i wkładają w nią całe serce (ale trzeba też mieć oczy otwarte na inne nowinki, a nie tylko na jedną markę i ślepo uważać że jest najlepsza, bo nie jest najlepsza pod każdym wzdględem). Dla jeszcze innego może to być Skoda Octavia z 1961' bo był to kogoś pierwszy samochód, który darzy sentymentem.
Moim zdaniem NSX o który ta cała rozmowa nie jest supercar'em, bo ani nie zachwycają mnie osiągi i jeśli chodzi o wygląd to mi się poprostu nie podoba (ale nie mówie że bym takiego nie chciał).
Pozdrawiam