Strona 1 z 3

Troche o olejach

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 12:52
przez weede
Są rózne opinie, niektóre zaslyszane od dziwnych znachorów, wiec moze ktos powie z wlasnych doswiadczen. Składam motor i mysle jakim olejem go zalać. Z początku miał to być Motul 15w50 ale ludzie mówią , ze gęsta zupa i ze szybko traci swoje wlasnosci (to akurat też slyszalem). Wcześniej lałem Gulfa 10w60. Auto używane generalnie na temp +10, jazda codzienna + sciganki, tor.

Proponują 5w50 np. Valvoline. Co myślicie?

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 14:28
przez Pit
Dokładnie takim, jaki masz wyszczególniony w instrukcji obsługi. Najlepszej marki, jaki jesteś w stanie (w tym kraju) kupić... Z tego co wiem, Twój silnik powinien chodzić na 10W30. Masz firmę Inochem w Kielcach, która jest dystrybutorem Royal Purple.
http://allegro.pl/olej-silnikowy-royal- ... 48690.html

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 14:30
przez STELMI
ci co proponują na docieranie syntetyk to im podziękuj.
Na początek na pewno minerał i szybka zmiana.

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 14:44
przez LeszekMK81
temat o olejach juz jest na tym forum sam go gdzies chyba zakladalem

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 15:18
przez weede
STELMI napisał(a):ci co proponują na docieranie syntetyk to im podziękuj.
Na początek na pewno minerał i szybka zmiana.

ja mówie o oleju już docelowym.

Piotruś napisał(a):Inochem w Kielcach, która jest dystrybutorem Royal Purple.

chyba wole coś bardziej dostępnego

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 15:22
przez Pit
weede napisał(a):...chyba wole coś bardziej dostępnego

Od dwóch lat nie ma problemów z Royal'em w Polsce. Na Twoim miejscu jednak zrezygnowałbym w takim przypadku z czegokolwiek "bardziej dostępnego", właśnie na jego rzecz ;)

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 16:46
przez --orzech--
Jeżdżę na volvoline vr1 racing 5w50 i nie mogę nic złego o tym oleju powiedzieć.
Silnik 2,8 również miałem nim zalany.

Kiedy wsadziłem silnik z Mki wszyscy mi trąbili lej tylko Castrola TWS itp... pierwszy raz zalałem TWSa ale po wydaniu na sam olej 700zł doszedłem do wniosku, że nie ma bata na mariole trzeba wrócić do starych przyzwyczajeń. Polecił mi ten olej o ile dobrze pamiętam Rulek i jestem mu za to wdzięczny.
W trakcie zmiany oleju co 7000 km jeszcze nie było abym zlewał tawot... olej jak nowy mimo, że auto jeździ w systemie jedynkowym pizda stop, pizda stop i bardzo często na zimnym zdarza mi się go lekko spałować :)

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 18:32
przez Fiveopac
Ja jezdze na syntetycznym Royal Purple i nie mam zastrzezen (w poprzednim zyciu silnika tez byl royal ).
Wazniejsze jest - jaki olej zamierzasz uzywac do docierania?

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 19:46
przez yattaman
Co olej to opinia. Jeździłem na Motul'u 20W60 racing i wszytko grało, zacząłem nalewać 15W40 mineral i silnik umarł.
Jedyny i wiarygodny test, to wziąć kilka identycznych silników, docierać i użytkować je na różnych olejach w warunkach laboratoryjnych. Dopiero wtedy można określić który olej/sposób jest lepszy.
Tak wiem....bo doświadczenie mechaników, znachorów,wróżek itp...docierać na takim, jeździć na innym. phiiii :P
Warto lać olej jak najwyższej klasy(ACEA,API itp + lepkość zależna od warunków w jakich użytkowany jest silnik) oczywiście w zależności na co nas stać

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 19:52
przez Dziadek
Ważne żeby go zmieniać jak się zużyje. Im gorszy olej, tym częściej. No i pilnować temperatur.

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 19:52
przez rulek
Upieram sie przy Valvoline VR1 Racing, tak jak Orzech prawi. Zaden inny olej nie potrafił na gorącym silniku w S2 dać 2,5 bar ciśnienia oleju na wolnych obrotach (a to bardzo zacny wynik w 2,2T 20V). W S6 leje też Valvoline, tyle że z uwagi na nie wysilony silnik o dużej pojemności i sporym przebiegu jest to Valvoline MaxLife.

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 19:55
przez yattaman
Rulku drogi, co ma ciśnienie oleju do jakości smarowania?

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 19:59
przez rulek
No wydaje mi się, że skoro przy znacznej temperaturze pracy, potrafił trzymać swoje parametry i wysokie poniekąd ciśnienie oleju na wolnych obrotach, to znaczy że olej jest dobrej jakości. Nie ważne czy był nowy, czy przy przebeigu bliskim wymiany, ciśnienie trzymał równo, co przy autach kolegów zalanych innymi olejami nie było już tak oczywiste. I nie rulkuj mi tu k....a jak tyle lat cicho siedzisz i sie nie odzywasz :!: :roll:

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 20:16
przez yattaman
Niech Ci będzie że, Valvoline VR1 Racing jest godny polecenia, choć dwie puszki motodoktora da ten sam efekt :mrgreen:
50, 100 czy 200tyś kilometrów przy minimalnych śladach zużycia silnika daje jakieś porównanie.
Dobry olej nie jest zły :P

PostNapisane: wtorek, 15 maja 2012, 21:44
przez saron22
rulek napisał(a):Upieram sie przy Valvoline VR1 Racing, tak jak Orzech prawi. Zaden inny olej nie potrafił na gorącym silniku w S2 dać 2,5 bar ciśnienia oleju na wolnych obrotach (a to bardzo zacny wynik w 2,2T 20V). W S6 leje też Valvoline, tyle że z uwagi na nie wysilony silnik o dużej pojemności i sporym przebiegu jest to Valvoline MaxLife.


Ja do zalania S50 rowniez wybralem ten olej. Argumentem bylo to co kolega pisze powyzej. Polecil mi go znajomy ktory mial taki silnik zamontowany w rajdowce. Przekonalo go to ze wlasnie na wolnych obrotach czy to na zimnym czy na cieplym na tym oleju cisnienie bylo ok 0,5 bara wyzsze niz na innych