Strona 1 z 2

launch control a antilag

PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 20:54
przez Oskar
Może mi ktoś wytłumaczyć różnice?
Rozumiem mniej więcej jak działa podtrzymanie turbo. To wydłużony czas otwarcia zaworów wylotowych dzięki czemu wirnik turbiny może się obracać nawet na niskich obrotach. A co to jest launch control?? Mam problem z turbodziurą. Na 15 czerwca jadę na remap do mapteku ale spodziewam się, że i tak dziura zostanie. Komputer, który mam zainstalowany UTEC ma możliwość wgrania 5 różnych map. Teoretycznie 1 z nich może być podtrzymanie turbo, tak?? Komp ma też niby opcję launch control. Co to jest? Czy to eliminuje problem turbodziury przy ruszaniu? Zapewne tak. Czy te dwie opcje wzajemnie się wykluczają lub uzupełniają?

PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 21:34
przez Kamil Wolski
Może się mylę ale mi się zawsze wydawało że Launch Control to procedura pozwalająca na starcie wcisnąć gaz do podłogi a auto przed ruszeniem samo utrzymuje obroty idealne do startu. Czyli nie musisz się na linii startu martwić o odpowiednie ustawienie obrotów, tylko trzymasz pedał w podłodze. Nie wiem czy to ma coś w spólnego z kontrolą turbiny i turbodziury ale raczej wątpię. O ile się nie mylę to Five chyba coś takiego kiedyś miał w niebieskiej?

PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 21:36
przez STELMI
podtrzymanie turbo zabija je

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 08:34
przez saron22
z tego co wiem to podtrzymania turbo nie mozna uzywac na drogach publicznych.

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 09:37
przez weede
dlaczego? :D

Podtrzymanie turbo to nie zatrzymywanie turbo w przypadku odjęcia gazu (turbo ma bezwład zeby się znowu wkręcić), a launch control to procedura startu czyli "napompowanie" turbo do odpowiednich ustalonych obrotów i ciśnienia, co umożliwia szybkie wyjście z progu. Obydwie rzeczy raczej niesprzyjają trwałości turbo i napędów :D

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 10:52
przez STELMI
saron22 napisał(a):z tego co wiem to podtrzymania turbo nie mozna uzywac na drogach publicznych.

na drogach publicznych teoretycznie nie można używać zaworów BOV, a jedynie DV

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 16:13
przez Oskar
Chodzi mi przede wszystkim o aspekt praktyczny. Wiadomo, że takie zabawy nie sprzyjają żywotności elementów ani wesołym minom policmajstrów ale nie to jest dla mnie istotne. Jak się zepsuje to się naprawi... Problemem za to jest dla mnie wielka turbodziura i zastanawiam się jak to rozwiązać. Komp może mieć 5 map. Czyli jedną z nich teoretycznie mogłoby być podtrzymanie załączane w razie ważkiej potrzeby (np. sklepanie czyjegoś tyłka na światłach). Zastanawiam się czy ma sens robienie podtrzymania jak jest opcja LC i odwrotnie. A może te 2 rzeczy na raz?

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 16:42
przez Kamil Wolski
Ale Ty mówisz o samej turbo-dziurze w kontekście startu czy w ogólnym pojęciu bo mam wrażenie że dosyć zawile piszesz.

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 17:09
przez Pit
Oskar napisał(a):Problemem za to jest dla mnie wielka turbodziura i zastanawiam się jak to rozwiązać

Kozacy rozwiązują ten problem podtlenkiem azotu :)

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 18:44
przez --orzech--
chłopapcy w japoncach do driftru uzywaja nitro...
do 2 tysi wala nitro pozniej juz turbina sama sobie radzi

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 19:42
przez STELMI
dokładnie, możesz założyć progresywną instalację nitro, która będzie dawkowała ze świnki dawkę podtlenku

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 21:34
przez Oskar
Mam na myśli dziurę podczas ruszania. I i II bieg jest masakra.

Nitro (na razie) odpada. Chcę to zrobić na bazie kompa jaki jest zamontowany, wykorzystać jego możliwości. Teoretycznie mogę na nim uruchomić LC lub/i ALS.
Zastanawiam się również czy te 2 opcje się nie wykluczają. Nie widzę specjalnie sensu robić LC jeśli będzie ALS. Wtedy rozumiem, że samochód idzie pełnym ogniem od samego dołu, w pełnym zakresie obrotów.
Ciekaw jestem czy ALS faktycznie tak tyra turbinę. Moja ma spory potencjał co powinno pozytywnie wpłynąć na jej trwałość (nie jest eksploatowana na 100% możliwości) więc może bym z 2 sezony pośmigał zanim ALS wykończyłby turbinę. LC jest chyba bezpieczniejszy ale nie wiem czy mi to da oczekiwany efekt bo u mnie problem jest jeszcze na II biegu.
Może to kwestia odpowiedniej techniki ruszania? Jak pompuję gazem i strzelam ze sprzęgła samochód idzie jak z procy ale ani sprzęgło ani napędy tego nie lubią. Tu powstaje dylemat co będzie tańsze wymiana sprzęgieł czy turbin :?:

PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 23:40
przez saron22
weede napisał(a):dlaczego? :D

Podtrzymanie turbo to nie zatrzymywanie turbo w przypadku odjęcia gazu (turbo ma bezwład zeby się znowu wkręcić), a launch control to procedura startu czyli "napompowanie" turbo do odpowiednich ustalonych obrotów i ciśnienia, co umożliwia szybkie wyjście z progu. Obydwie rzeczy raczej niesprzyjają trwałości turbo i napędów :D


ze wzgledu na strzaly z wydechu

PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 08:12
przez luke8
ALS to dopalanie sie mieszanki na wirniku turbiny nie wazne jaka i tak dostaje mocno po d...
Przykladowo WRC maja i jedno i drugie nie wyklucza sie to nawzajem. LC uzywasz tylko na starcie, ALS dziala przy zdjeciu nogi z gazu.

PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 19:09
przez ZyZZyX
A ja znam inny sposób na problem turbodziury na starcie. Jak kiedyś Gshock wspominał jak to zrobić, wystarczy stojąc na światłach, zaciągnąć "ręczny" i na pół sprzęgle dawać gazu. Jak się zapali zielone puszczamy sprzęgło, a turbina już jest napompowana i startujemy z poziomu cieśnienia w turbinie (niewiele bo niewiele ale zawsze kilka dziesiątych bara jest).

Oczywiście ma to też złe strony...

Kiedyś nawet to przetesowałem, ale trzeba by przećwiczyć to aby dojść do wprawy.

:)