Strona 1 z 1

Piszczące hamulce

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 10:52
przez weede
Jako, ze mam tarcze nacinane + zajebisty klocek Kaschiama (czy jakos tak ogolnie twardy i się pali) piszczą mi hamulce.

I teraz pytanie, czy tak musi być z nacinaną tarczą czy to wina twardego klocka? Czy cos jeszcze innego? Czy zmienia coś niklowanie tarczy?

Pyt. dodatkowe - czy klocki green stuff są ok? czy szukać czegos innego?

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 11:04
przez STELMI
posmaruj olejem, przestanie piszczeć :lol:

Na nacinaną tarczę załóż miękkie klocki, będą dość szybko się zużywać, ale na pewno będą lepiej hamować.
weede napisał(a):Czy zmienia coś niklowanie tarczy?

od kiedy się pokrywa powłokami galwanicznymi tarcze hamulcowe?
Niklowanie to coś podobnego jak chromowanie, czyli 1 użycie hamulca i przestajesz mieć tą powłokę
Ja na nawiertach jeździłem zawsze na klockach FERODO i byłem zadowolony, tylko brudzą felgę, bo pylą dość mocno, ale żadnego piszczenia nie miałem. Starczały spokojnie na 25k km

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 11:32
przez kubas
ja mam ferodo ds performace i piszcza sobie ladnie :) co ja uznaje jako zalete klocka raczej niz jako jego wade :) Pyla przy tym bardzo mocno.

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 12:18
przez Arkadius
a może ktoś przy wymianie nie wyczyścił dobrze prowadnic w zacisku? wtedy też lubi piszczeć

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 13:06
przez Joszi
Klocki mogły się zeszklić przy ostrzejszym hamowaniu - wtedy też będzie piszczeć. Czasem wystarczy okładzinę klocka przetrzeć szczotkę drucianą i pisk znika do następnego konkretnego hamowania.

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 18:11
przez Ed
nie ma reguly na piszczenie, wezmiesz dwa opakownia tych samych klockow i jedno bedzie piszczalo a drugie nie

PostNapisane: środa, 11 listopada 2009, 20:40
przez tomi
jak piszcza tylko jak sa zimne to nie ma czym sie przejmowac, moje green stuffy piszczały własnie jak nie byly dogrzane
duzo zależy od mieszanki, duza wiekszośc twardych klocków piszczy, szczegolnie jak sie lekko hamuje, wtedy na kolocku wyślizga sie powierzchnia i póki ostrzej nie zahamujesz i nie rozgrzejesz klocków to będa piszczec
takie moje doswiadczenie z klockami

PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 09:51
przez Mav
Jak będziesz miał klocki w ręce to pilnikiem zfazuj ich krawędzie. Czasem to pomaga...

PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 20:17
przez Fiveopac
Jak będziesz miał klocki w ręce to pilnikiem zfazuj ich krawędzie. Czasem to pomaga...

Polecam ta metodę, zawsze pomaga. Nie musisz od razu pilnikiem, papier scierny wystarczy.

PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 10:44
przez weede
ale mówicie przy wkladaniu nowych klocków z pudełka czy juz uzywek jak teraz mam?

PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 12:45
przez Fiveopac
używek