Pojechalem do niego w dobrej wierze.Mial wymienic dyfer i kret** zapomnial o fakcie ze nalezy sprawdzic olej w dyfrze i oddal mi samochod bez oleju co po okolo 24H skutkowalo malym hukiem.Pojechalem wiec do niego(nie liczac straconego czasu i pieniedzy) i pytam go co sie dzieje po czym on stwierdzil ze dyfer jest do dupy ale moge tak jezdzic narazie.Tlumaczylem mu ze mam trase do Gdanska i czy moge jechac i powiedzial ze bez problemu zadnego.Zacznie tylko glosniej huczec jak sie rozgrzeje.No i okazalo sie ze samochod odmowil calkowicie posluszenstwa w polowie autostrady do Gdanska...Po dlugich i zmudnych kombinacjach wrocilem do Bydgoszczy , wszedlem pod samochod i okazalo sie ze zawor byl nie ruszany od dolewania oleju...dzwonie do niego a on mi mowi ze lal przez poloski.Patrze a one tez suche...odkrecam korek spustowy i ani kropli
Daker to najwiekszy partacz i szczerze nie polecam bo nie potrafi zrobic nic dobrze.Nie dosc tego ze stracilem duzo pieniedzy na holowania lawety itd.to ta cio*a nie chce oddac pieniedzy nawet za dyfer.Dla mnie calkowity brak profesjonalizmu i odpowiedzialnosci za swoje czyny.Jescze raz odradzam.

