Strona 1 z 4

Problem z lakierem :/

PostNapisane: piątek, 8 lutego 2008, 19:29
przez qualin
no wiec odebralem autko od lakiernika i bylo pieknie do czasu kiedy nie pojechalem dzisiaj na myjne (reczna) i okazalo sie ze schodzi klar :/
dzwonilem do kolesa co mi to malowal i twierdzi ze to jest wina klaru jaki dostal odemnie w zestawie z lakierem, on nie poczowa sie do tego ze mogl cos zle pomalowac. wiec teraz mam takie pytanie do osob ktore znajac sie cos na malowaniu, mozliwe jest to zeby to byla wina lakieru ? jezeli tak to dlaczego klar schodzi tylko w kliku miejscach (klapa bagaznika, slupek przedni i kawalek blotnika), a nie na calosci ?

fotka slupka na ktorym nie ma juz ic klaru:
Obrazek

fotki tylnej klapy:
Obrazek
Obrazek

normalnie cholery powoli dostaje z tym samochodem, ciagle cos nie tak. nie mam juz sily na to auto :/

PostNapisane: piątek, 8 lutego 2008, 20:20
przez Arkadius
chyba Twój lakiernik zapomniał dobrze odtłuścić auto przed kladzeniem klaru...

PostNapisane: piątek, 8 lutego 2008, 20:29
przez KOZI
ja się nie znam ale na logike jakby ten klar byl az tak badziewiasty ze przy pierwszym myciu schodzi to by wogole w sprzedazy nie byl...
A jednak ktos mial racje piszac, ze nie lubi lakiernikow gdzie wtle stoi ursus :lol:

PostNapisane: piątek, 8 lutego 2008, 20:45
przez dave
jeezu... :lol: a co ma powiedziec :?: przeciez nie przyzna sie do winy ;) na moje to ten lakier wogole nie byl matowany

PostNapisane: piątek, 8 lutego 2008, 20:49
przez STELMI
dokładnie, wina pewnie złego odtłuszczenia albo matowienia, bo jakby schodziło to wszędzie gdyby to była wina klaru

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 00:10
przez qrax
kombinujesz, chciales tanio to teraz masz - daj do pomalowania jeszcze raz tylko pozwol lakiernikowi sie wszystkim zajac

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 01:30
przez qualin
qrax napisał(a):kombinujesz, chciales tanio to teraz masz - daj do pomalowania jeszcze raz tylko pozwol lakiernikowi sie wszystkim zajac

nie rozumiem, przeciez wszystko robil lakiernik, poza przerobka zderzaka.

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 02:10
przez GaRaż
qualin napisał(a):
qrax napisał(a):kombinujesz, chciales tanio to teraz masz - daj do pomalowania jeszcze raz tylko pozwol lakiernikowi sie wszystkim zajac

nie rozumiem, przeciez wszystko robil lakiernik, poza przerobka zderzaka.

to jest takjak z blacharzami , my z bratem blacharzy dzielimy na: blacharzy i wymieniaczy :) , podobnie jest z lakiernikami :)

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 05:06
przez sebek
Napewno niejest to wina klaru. Wygląda na to ze byla za wielka przerwa pomiedzy kladzeniem bazy a klaru i przez ten czas baza wyschla do konca byc moze osiadlo troszke wilgoci (jakiej niewidac) i tak się stalo. Niejest to wina zlego zmatowania bo odchodzi sam klar a nie baza z lakierem wiec podloze bylo przygotowane jako tako. Ewidentnie jest to wina lakiernika i niepodlega to dyskusji. Kiedyś malowalem koledze maske do sejacza a ze jest chlopak bardzo oszczedny kupil najtansze a zarazem najgorsze materialy w tym klar i jakoś mu nie schodzi. W jakosci klaru głównie chodzi o to ze te tanie mają zdolnosci do zólkniecia oraz do tego ze przy malowaniu kiepsko sie rozlewa i szybciej mozna zrobic zaciek. Pozdr

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 07:48
przez Jarek104
potwierdzam zdanie przedmówców.. eweidentna wina lakiernika, jedź do niego i użyj mocnych argumentów jak po ludzku nie zrozumie.. Mój lakiernik jak zaczęły mi po poł roku wychodzić bąble to od razu powiedział, że jak tylko będę chciał to mam wstawiać na gratisową poprawkę..

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 08:50
przez Arkadius
Jarek104 napisał(a): Mój lakiernik jak zaczęły mi po poł roku wychodzić bąble to od razu powiedział, że jak tylko będę chciał to mam wstawiać na gratisową poprawkę..


to się ceni :)


qualin, jedź do Twojego "klakiernika" i porozmawiaj z nim konkretnie, pewnie nie ma zarejestrowanego zakładu to możesz go skarbówką postraszyć :lol:

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 17:40
przez qualin
odwiedzilem dzisiaj 4 lakiernikow i kazdy stwierdzil ze to nie jest wina materialu ale wilgoci.
pojechalem do tego co mi malowal ale on nadal sie upieral ze to material byl zly. po burzliwej dyskusji zgodzil sie poprawic, mam podjechac do niego w srode umowic si ena termin.

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 19:21
przez sebek
Tak jak pisalem zbyt wiele czasu minelo od polozenia bazy i gdy bylo malowane klarem wilgoc z powietrza juz sie osadzila.

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 21:16
przez gshock
GaRaż napisał(a):to jest takjak z blacharzami , my z bratem blacharzy dzielimy na: blacharzy i wymieniaczy :) , podobnie jest z lakiernikam

dla mnie kazdy blacharz/lakiernik, to oszust, szuja i kretacz.
korzystaja z tego ze ich papractwo wychodzi po czasie i robia w konia jak tylko moga.
nie spotkalem sie jeszcze z dobrym fachowcem kazdy cos musial zwalic.
qualin, jedz i drzyj pasy z niego lub konmi rozciagaj 8)

PostNapisane: sobota, 9 lutego 2008, 21:59
przez GaRaż
gshock napisał(a):
GaRaż napisał(a):to jest takjak z blacharzami , my z bratem blacharzy dzielimy na: blacharzy i wymieniaczy :) , podobnie jest z lakiernikam

dla mnie kazdy blacharz/lakiernik, to oszust, szuja i kretacz.
korzystaja z tego ze ich papractwo wychodzi po czasie i robia w konia jak tylko moga.
nie spotkalem sie jeszcze z dobrym fachowcem kazdy cos musial zwalic.
qualin, jedz i drzyj pasy z niego lub konmi rozciagaj 8)

wiesz G , my od lat korzystamy z uslug tego samego blacharza i lakiernika(to sa dwa rozne miejsca) , nigdy nie mielismy problemow z jakims partactwem , wiec nie mozna wszystkiego i wszystkich sprowadzac do jednego mianownika.