moim zdaniem gra nie warta świeczki, bo patent i tak stosują wszyscy mimowolnie lejąc do baku na stacji benzynę razem z wodą
a tak poważnie, to trochę śmieszna wydaje mi się cała akcja z tym patentem...
bo wtryskiwanie wody (lub innej cieczy o sporym cieple parowania) to nie jest nic odkrywczego. od wielu lat opisywane w różnych książkach i od wielu lat stosowane (wielu dziesiątek lat), przynajmniej w silnikach z zapłonem iskrowym.
a co to powoduje - otóż obniża temperaturę sprężania, a więc obniża skłonność do spalania stukowego co za tym idzie można zwiększyć stopień sprężania albo doładować silnik.
jakie są skutki uboczne nie wiem, ale łatwo sobie dopowiedzieć dlaczego nie jest to montowane w samochodach - nikt nie będzie woził cysterny na dachu, a ciągłe napełnianie zbiornika z wodą byłoby kłopotliwe, poza tym zabiera to cenne miejsce pod maską itd itp a są inne lepsze sposoby na podwyższenie mocy silnika.
jeśli zaś chodzi o dizla oraz emisję zanieczyszczeń, to się nie wypowiadam, bo tam proces spalania jest inny i wpływ takiej cieczy może być inny niż w benzyniaku, wymagałoby to głębszej analizy popartej badaniami praktycznymi.