no więc: niestety cała procedura przeciągnęła sie z ok. miesiąca do ponad 5 miesięcy, dlatego ze anglik który sprzedawał samochod zamiast zgłosic zwyklą sprzedaż samochodu, tym samym miałbym dokument V5C zgłosił w urzędzie że samochod będzie sprzedany za granicę, stad miałem wystawiony dokument eksportowy na który tak dlugo czekalem. Jak juz niby było ok. to Urząd Celny zmasakrował mnie opłata celną, przez co musiałem zasięgnąc opinii rzeczoznawcy

problemów w urzędzie z rejestracja nie było, od dzisiaj jeźdzę na tablicach CB.......