Strona 1 z 4

Nielegalne wyścigi aut po Bydgoszczy

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 20:42
przez kubas
Na Kamiennej, Kujawskiej i Armii Krajowej ścigają się kierowcy szaleńcy. I chwalą się wyczynami w internecie
Środek miasta. Na liczniku 180 km/h, w jednej ręce kierownica, w drugiej kamera rejestrująca szaleńczą jazdę. Do Bydgoszczy dotarła moda na bicie ulicznych rekordów prędkości, którymi młodociani piraci drogowi chwalą się w internecie.

Kilka lat temu film "Szybcy i wściekli" zapoczątkował modę na nielegalne uliczne wyścigi. Teraz pojawiła się nowa szaleńcza zabawa - kręcenie filmów z bicia rekordów prędkości na ulicach miast. Młodociani kierowcy rozpędzają swoje podrasowane samochody do ponad 200 km/h, nagrywając wskazania licznika i migające za oknami budynki.

Niestety, moda ta dotarła już do Bydgoszczy. W internecie znaleźliśmy kilka filmów z bicia rekordów m.in. na ul. Kujawskiej, Armii Krajowej i Kamiennej. Na Kujawskiej jeden z piratów rozpędził swojego opla tigrę do 180 km/h. Inny w szczycie pędził Kamienną z prędkością 160 km/h (w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 80 km/h). Na filmie widać raz prędkościomierz auta, a raz obraz przed szybą samochodu. Na nagraniu słychać, jak mijani kierowcy trąbią na szaleńca. Ten jednak nie zwolnił nawet przed skrzyżowaniem z Fordońską. Przejechał je z ogromną prędkością. Ale jak sam pisał, to była tylko przejażdżka na luzie i stać go na więcej. Przykład jest zaraźliwy. - Też będę się musiał tam przejechać - dopisał inny internauta.

Zobacz pirata w Trzeciewcu i na Kamiennej



Zobacz wyścig pod Koronowem

O filmach, które znaleźliśmy w internecie, od razu poinformowaliśmy bydgoską policję. - Porażające - powiedział Jacek Krawczyk, rzecznik KWP w Bydgoszczy po ich obejrzeniu. - To działanie nie tylko wbrew przepisom, ale i zdrowemu rozsądkowi. Oni szafują nie tylko swoim życiem, ale innych ludzi - dodał. Policjanci obiecali szczególne monitorowanie niebezpiecznych ulic.

Głupia zabawa już zbiera ponure żniwo. Pół roku temu dwóch młodzieńców zginęło podczas szaleńczej jazdy ul. Fordońską. 7 marca rozpędzone bmw uderzyło o 1 w nocy w drzewo przy ul. Wały Jagiellońskie. Kierująca autem 25-letnia dziewczyna zginęła na miejscu. Jej koleżanka zmarła godzinę później w szpitalu. Prokuratura podejrzewa, że do tego wypadku również doszło przy okazji ulicznych rajdów.

Policjanci przyznają, że nie są w stanie całkowicie wyeliminować z ruchu zmotoryzowanych szaleńców. Perspektywa 500-złotowego mandatu i 10 punktów karnych nie odstrasza od łamania przepisów 20-latków spragnionych adrenaliny. - Zwrócimy baczniejszą uwagę na tego typu kierowców. Niestety, nie możemy być wszędzie. Dlatego liczymy na sygnały od osób, które zauważą ich w akcji - mówi.

Do identyfikacji niebezpiecznych kierowców nie mogą też posłużyć zamieszczone w Internecie filmy. Pozostaną bezkarni, bo obraz nie pozwala na ich rozpoznanie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 20:47
przez STELMI
pewnie jakieś stare filmiki znaleźli w necie

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 20:52
przez GaceK
o lol :D

No teraz na pasie bedzie sie juz wogole roilo od niebieskich

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 20:54
przez MiLoZ
kubas napisał(a):7 marca rozpędzone bmw uderzyło o 1 w nocy w drzewo przy ul. Wały Jagiellońskie.


Pamietam ten wypadek ... Przy pracy mojego ojca :)

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 21:02
przez GaRaż
A ja mysle sobie ze nalezy isc do wladz miasta i porozmawiac , w kilku miastach Polski Policja idzie ludziom na reke , zamykaja ulice i pozwalaja sie poscigac. Ostatnio byl chyba taki puchar miasta Lodz , tylko samochody zarejestrowane w tym regionie mialy prawo wziecia udzialu w tych wyscigach. Mysle ze to jest najlepszy pomysl aby organizowac regularnie takie wyscigi. Z tego rozwiazania plyna tylko same plusy:
- ludzie juz nie patrza tak krzywo na Policje i nie rosnie wzajemna fala agresji
- rosnie zaufanie do Policji
- wzrasta edukacja "mlodych wilczkow" scigania gdy patrza na bardziej doswiadczonych uzytkownikow, ktorzy wola poscigac sie legalnie gdyz jest taka wlasnie mozliowsc
- jezeli takie wyscigi sa organizowane wtedy Policja moze smialo propagowac inne akcje wsrod mlodych
- i jestem pewien ze zmaleje liczba osob wariujacych po ulicach

a idiocie to juz i tak nic nie pomoze bo i tak nadla beda wystepowac takie elementy , wiec zawsze latwiej zapobiegac niz leczyc , co powinny zrozumiec wladze naszego miasta.

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 21:37
przez trance
MiLoZ napisał(a):
kubas napisał(a):7 marca rozpędzone bmw uderzyło o 1 w nocy w drzewo przy ul. Wały Jagiellońskie.


Pamietam ten wypadek ... Przy pracy mojego ojca :)


i z czego się tu śmiać?? Ja też widziałem wypadek na fordośnkiej koło auchana...widziałem też plastikowe worki...

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 21:45
przez Fiveopac
Moze mi ktos wytlumaczyc jaka jest radoche w biciu tego typu rekordow? Laski na to lecą czy jak? Ile w tym umiejetnosci kierowcy?! Kretynizm po calosci i pozywka dla mediow. Fajnie, gdyby przy okazji takiej taniej sensacji wyciagac jakies sensowne wnioski jak np brak torow (tudziez zajebiscie utrudniony do nich dostep) czy wzynaczonych miejsc do wyzycia sie przez mlodocianych, no ale to jzu jest widocznie ponad sily autora publikacji a szkoda, bo ewidentnei nie szuka rozwiazania tego problemu ....

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 21:48
przez GaRaż
Fiveopac napisał(a):Moze mi ktos wytlumaczyc jaka jest radoche w biciu tego typu rekordow? Laski na to lecą czy jak? Ile w tym umiejetnosci kierowcy?! Kretynizm po calosci i pozywka dla mediow. Fajnie, gdyby przy okazji takiej taniej sensacji wyciagac jakies sensowne wnioski jak np brak torow (tudziez zajebiscie utrudniony do nich dostep) czy wzynaczonych miejsc do wyzycia sie przez mlodocianych, no ale to jzu jest widocznie ponad sily autora publikacji a szkoda, bo ewidentnei nie szuka rozwiazania tego problemu ....

Wychodzi na to ze lepsza jest tania sensacja niz konstruktywny wniosek , jest lato to po co maja wysilac zwoje mozgowe :lol: :lol: :lol: ;) :P

PS moze by tak napisac list zbiorczy jako forum uzytkownikow do tego wydawnictwa z przeslaniem iz szukaja taniej sensacji niz wskazywac na konstruktywne rozwiazania :) , mamy tu na forum kilku mistrzow slowa , wiec mozna by cos takiego naskrobac.

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 21:58
przez Brychu
Prasa to prasa, nigdy nie będzie obiektywna bo artykuły to towar, który musi się dobrze sprzedać. Druga sprawa, że 160 km/h po Kamiennej to jakieś wielkie bicie rekordu i powód do przechwalania się ?

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:09
przez KOZI
Sławek tez własnie ostatnio słyszałem chyba właśnie o tej Łodzi, ze zorganizowali legalne wyscigi, ciekawe czy u nas by przeszło, do tej pory było pewnie nie do pomyslenia ale skoro w innych miastach się godza to czemu by u nas nie. tymbardziej, że zgodzili sie kiedyś na wyścigi motorów i zamknieci eulicy gdańskiej, teraz wiadukt jest w remoncie to moż ebyła by większa szansa na jej zamknieci ebo ruch tam prawktycznie zerowy tylko napewno i tak nikt sie tym nie zajmie znając zycie więc temat upadnie...

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:12
przez Dziadek
Sezon ogórkowy, szukanie tematów zastępczych, prasy nie zwalczymy. Oby tylko zaden idiota nie dal sie namowic za cene krotkiej slawy na jakis wywiad i przejazdzke. Rozmowa z wladzami nic nie da, nie sa przychylne takim sprawom, aczkolwiek sprawdze inny temat, moze uda sie napuścić władze miasta na PZMOT i prz....asów trzymających kartodrom w łapach?

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:12
przez FordOn
Brychu napisał(a):Prasa to prasa, nigdy nie będzie obiektywna bo artykuły to towar, który musi się dobrze sprzedać. Druga sprawa, że 160 km/h po Kamiennej to jakieś wielkie bicie rekordu i powód do przechwalania się ?

Na moje to pismak powinen podejsc do sprawy tak ze jest takowy problem i jak to mozna bylo by zalatwic czy tez "uleczyc" w danym stopniu... nie kazdy z prasy jest taki sam...
Co do predkosci na Kamiennej to nie udzielam sie bo nie raz sie mi przytrafilo i nie komentuje takich spraw bo to w sumie moja sprawa... a patrzac na to z "ich" strony niech pierwszy rzuci kamieniem ktory jest bez winy... :roll:

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:20
przez Dziadek
Jebnięci pismacy zawsze się znajdą. Mozemy pisac listy otwarte do wojewody, do gazet, a co tam, ale pewnie nic z tego nie bedzie. Kiełbasa wyborcza dla mocherowych beretow, sami sobie jestesmy winni ze nie uczestniczymy w wyborach i zaden z nas liczacy sie glos.

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:32
przez Griszczuk
KOZI napisał(a):Sławek tez własnie ostatnio słyszałem chyba właśnie o tej Łodzi, ze zorganizowali legalne wyscigi, ciekawe czy u nas by przeszło, do tej pory było pewnie nie do pomyslenia ale skoro w innych miastach się godza to czemu by u nas nie. tymbardziej, że zgodzili sie kiedyś na wyścigi motorów i zamknieci eulicy gdańskiej, teraz wiadukt jest w remoncie to moż ebyła by większa szansa na jej zamknieci ebo ruch tam prawktycznie zerowy tylko napewno i tak nikt sie tym nie zajmie znając zycie więc temat upadnie...


Kozi dobrze prawi... :)
Jesli ktos ma jakies Ftyki :D w UM można by zoriętowac sie co i jak... napewno załatwia sie wszystko droga pisemną;/

ps. Zawsze moge sie udać do sąsiada M.Moczadło który organizuje min. (WOŚP i inne imprezy) napewno ma dobry kontakt z władzą miasta ;)

PostNapisane: wtorek, 3 lipca 2007, 22:33
przez Dziadek
o ile wiem w naszym UM nic nie da sie