Master/s na forum sr.pl skomentował... napisał(a):Gówno się działo. Czasy diesli średnie...a słuchy chodziły że będą powalające. Ponadto klasa Diesel nie startowała z powodu braku kworum. Dwóch rywali...VW TurboTec i Pic-up z warszawskiego oddziału Komputronika :wink: przenieśli do klasy Turbo +.
Generalnie można było zrobić kworum aby klasa jednak wystartowała. Moje Audi V-10 i Krzysztof są gotowi do boju....skrzykneło by się jeszcze Rufiego (wszyscy mamy licencje) i można byłoby rozegrać klasę, ale osobiście wbijam w to fiuta. Wolałem posiedzieć na trybunie z pifkiem w dłoni i pogawędzić z kumpami
Byłem tam od 12.00. Cała impreza ....żenada. Długie bezsensowne przerwy. Prowadzący nie wiedział co mówi. Przekręcał nazwy aut i nazwy firm. Słuchając tego z chłopakami z VTG mieliśmy polewkę nie z tej ziemi. Booster jaki był taki był....., wszyscy na niego psioczyli ale ogarniał temat mówiąc do mikrofonu

.
Jeśli chodzi o startujące auta.....ogólnie lipa. Blacha swoim dostawczakiem GMC pokazał że jego auto jest nadal najszybsze. Kolejne przejazdy pokonał na luzie oszczędzając sprzęt...i bardzo dobrze, bowiem czeka go długi i wyczerpujący sezon za granicą

. Fajnie pojechało także Camaro Grześka. Biorąc pod uwagę że pod maską oprócz pożyczonych gaźników zamontowanych na spawanym nad ranem kolektorze i dotrysku nitro....nie byo nic

. Xawery jak zwykle wyłoił dupska wszystkim i pokazał że i w tym sezonie łatwo skóry nie odda. Wielkie gratulacje dla Mortena...wreszcie widziałem jak jego dragster jedzie prosto. Szkoda że C-4-ka Grześka urwała wał a Witia siejczas z półośką się pożegnał

. Pozostałe występy nie były godne obserwacji....szkoda było czasu
Gastronomia. Pifko 5zł. Pieczone mięcho 10zł. Kupowało się bez kolejek co można zaliczyć na +. Widoczna była także ochrona wojowniczo nastawiona do kibiców o czym przekonaliśmy się na wjeździe...także + bo porządek musi być. Było także gdzie się wyszczać i wykasztanić...także bez kolejki....ale nie było to spowodowane nie dużą ilością TOi-TOi-i a raczej niską frekfencją kibiców. Były także miejsca na trybunach i jeżeli kogoś nóżki zabolały mógł usiąść....+. Były fajne dupy na których było można zawiesić oko...+
Ogólnie najsłabsza impreza w historii imprez....i to w Warszawie. Ciekawe co to dopiero będzie w Białej.