Strona 1 z 2

GPS w aucie służbowym

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 11:31
przez wachu
witam

kolega ma podejrzenia, że pracodawca zamontował mu w aucie nadajnik GPS :(

gdzie to można sprawdzić???

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 11:32
przez Kamil Wolski
A po co wogóle sprawdzać ;)? Skoro pracodawca zamontował w swoim aucie GPS i udostępnia je pracownikowi, to pracownikowi h... do tego ;). Pewnie chce jeździć nim po godzinach, co ;)?

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 11:34
przez wachu
dzięki za rzeczową odpowiedz:)

chciałby być tego świadomy po prostu

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 12:10
przez gshock
ja mialem taki gadzet w sluzbowce - full opcje, pokazywal gdzie jestem, z jaka predkoscia jade (mialy byc mandaty wewnetrzne po przekroczeniu jakiejs predkosci bo sie silnik zuzywa), jakie mam obroty, poziom paliwa w zbiorniku :D
na podst tych danych mial liczyc zuzycie paliwa i tez miala byc jakas kara.
na szczescie nim sie dobrze system przyjal zmnilem firme i teraz nie mam takich problemow

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 16:21
przez pitol
Nadajnik musi być jakoś zasilany, a nie wierze, ze ma baterie, która trzyma sto lat. Także najłatwiej trafić po zasilaniu.

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 16:24
przez KOZI
No tak jak gshock napisal mozna wszystko z tego odczytac....
Wachu a w jakiej firmie ten Twój kolega pracuje?

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 18:27
przez wachu
własnie słyszałem ze ma bdb baterie

Kozi, firma spoza Bydzi, elementy stalowe dla budownictwa

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 21:06
przez pitol
Wachu, niech ma te bdb baterie, ale one czymś musza być ładowane. To jest nadajnik więc potrzebuje więcej energii do nadawania niż dioda do świecenia :roll: Ja bym poszedł tropem zasilania. Jak nie z aku, to z zapalniczki.

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 21:15
przez Brychu
Z aku i zapalniczki ? Nie rozśmieszaj mnie, jak sądzę to również ma być zabezpieczenie w przypadku kradzieży - ja myślę, że ogólnie to leży w ogóle na półce pod szybą i jest zasilane z zapalniczki tak żeby złodziej nie znalazł i nie wiedział że auto ma GPS :)

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 21:29
przez pitol
Czymś to musi być zasilane. Perpetum mobile jeszcze nikt nie wymyślił. A nie wierze, że szef codziennie wieczorem wyjmuje bateryjke i rano wkłąda naładowaną/nową.

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 21:50
przez GaRaż
Hmm , systemy GPS logistyka oparte sa na:
a. transmisji gprs , czyli zwykly telefon komorkowy
b. antenie do odbioru

zazwyczaj taki modul GPS chowa sie dosc skrzetnie i ciezko cos wyniuchac , jedynie pozostaje sprawdzic w normalnym radio czy sa jakies dziwne dzwieki co 3 lub 1 minute , co taki mniej wiecej czas idzie transmisja danych w pakiecie z zczytanych czujnikow pojazdu(zczytywanie odbywa sie non stop do modulu), jest sposob by to ustrojstwo zaszumic , jezeli wlasciciel firmy nie bedzie reagowal(nie wysle fury na sprawdzenie) na takie zaszumienie to znaczy ze nie ma GPS w samochodzie :)

PostNapisane: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 22:22
przez Dziadek
Odbiornik gps dziala na czestotliwosci zblizonej do wifi, wiec wiesz co zaklocac, jakby co sluze pomoca w ustaleniou czy zaklocacz dziala. A nadawanie info idzie po gsm, wiec porstsza sprawa.

PostNapisane: środa, 25 kwietnia 2007, 09:42
przez wachu
w tym wypadku chyba idzie tylko o nadawanie

jestes pewien, ze to idzie po gsm (z reguły telefon powoduje zakłócenia w radiu, więc byłoby to bardzo łatwo sprawdzic, a takich typowych zakłócen nie ma w tym aucie)

PostNapisane: środa, 25 kwietnia 2007, 20:20
przez Dziadek
Po gsm, nie ma innych powszechnych sieci bezprzewodowych do transmisji danych. Odbiornik musisz miec, zeby ustalil pozycje.

PostNapisane: czwartek, 26 kwietnia 2007, 10:24
przez wachu
na razie sprawdzilismy, ze zwykła komórka nie powoduje ŻADNYCH zakłoceń w radiu samochodowym, ani w momencie łączenia ani nadejścia połaćzenia, juz to wydaje mi się dziwne

wieczorem weżmiemy zwykłe radyjko na baterie, komórki zostawiamy w domu i w trase, zobaczymy....