Strona 1 z 1

BMW - pomoc

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 20:42
przez kubas
Panowie ma ktoś może jakieś kontakty w ASO BMW w Bydgoszczy ?

Generalnie sprawę zna już część forum, trzeba otworzyć e46 M3 z zatrzaśniętym kluczykiem w bagażniku. Dziś poległo 3 magików zajmujących się awaryjnym otwieraniem samochodów. Jutro o 8.00 przyjeżdża podobno największy specjalista z 3maja, jeśli on nie da rady to zostało już chyba tylko ASO chyba że macie jakieś pomysły ?

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:11
przez Oskar
pewnie taniej od aso będzie wybić szybę i dostać się do bagażnika od środka.

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:18
przez kubas
Nie będzie. To cabriolet, i do bagażnika się od środka nie dostaniesz.

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:23
przez ryba-1
starym sposobem sie nie da?? czyli rozwiercic wkladke??
ewentualnie dziura w lampie i wyjac kluczyki?

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:29
przez kubas
Nie rozwiercenie wkładki nic nie da bo będzie się i tak obracał zamek. Podwójne ryglowanie itd. No i nie chcemy niszczyć wkładek. O lampach nie myślałem jeszcze. Pewnie taka lampa to majątek.

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:37
przez STELMI
mam kolegę w ASO Posłuszny

Jutro zadzwoń mi przypomnieć i przygotuj VIN, bo pewnie się przyda

Druga sprawa - a gdzie drugi komplet kluczyków?

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:37
przez Kamil Wolski
Może banalne, ale co z drugim kompletem kluczyków?

PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 21:59
przez kubas
Drugiego kompletu nie ma. A tzw. trzeci kluczyk plastikowy gdzieś zaginął właścicielowi w domu i nie może go odnaleźć.

Stelmi jutro jak ten magik nie da rady od razu do ciebie dzwonie.

PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 08:02
przez kubas
otwarty :) gość z 3 maja ogarnia temat...

PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 11:47
przez KOZI
Kazał się odwrócić, czadu mary, 3 sekundy i zrobione ?:) Trzeba było odrazu po niego dzwonić, to chyba takie najbardziej znane miejsce z awaryjnym otwieraniem...

PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 20:00
przez kubas
Nie nie było tak łatwo. Z 20 minut się bawił nie kazał się odwracać. Wytrychami nie dał rady ale na miejscu sobie pomierzył zamek i dociął sobie odpowiedni klucz i otworzył.

PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 21:56
przez Dziadek
ile za taka zabawe?

PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 22:00
przez FordOn
300zl

PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 21:25
przez Pit
Taaa, Dzierkacz jest kozak w te klocki od lat :)