Strona 1 z 3

autko dla kobiety

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 15:15
przez FELIPE
szukam czegoś do 5000 pln dla kobiety

corsa b? punto mk1? fiesta? japończyki? inne propozycje?
macie w ogóle jakieś doświadczenia z autami w tej klasie cenowej?;D

założenie jest takie, że autko ma być ekonomiczne i ma służyć do nauki jazdy w mieście

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 15:22
przez ravestation
z tego co wiem to Stelmi kupił żonie Corse... pewnie się wypowie w temacie...

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 15:25
przez Kuba007
civic 5gen 92-95 w tych pieniadzach mozna kupic, a na poczatek dobry niezawodny samochod.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 15:53
przez Kiełbasa
Może Suzuki swifta Gti mało awaryjne auto albo jakieś Polo , idealne autka do nauki jazdy dla kobiety.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 15:55
przez Brychu
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Te Fiesty są spoko, i w miarę przyzwoicie już wnętrze wygląda.

Jeździłem sam taką z dwa miesiące dopóki panowie z miejskiej nie zabrali :) Naprawdę przyzwoity samochód, moim zdaniem niebo lepszy w środku i z wyglądu niż Corsa, którą też jeździłem.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:02
przez GaRaż
Kuba007 napisał(a):civic 5gen 92-95 w tych pieniadzach mozna kupic, a na poczatek dobry niezawodny samochod.

fajna furka tylko jedno ale , jest juz na rynku wiele wydymek , niestety , widze po tym jak przyjezdzaja do nas , drut drutem pogania lecz jesli kupisz dobry okaz to bedziesz zadowolony :)

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:05
przez --orzech--
a cos takiego?
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4903638
ja szukałem dla marty i podobna znalazłem z 6500 z klimą i webastem... 1.3 ze wspomaganiem...

no nic ale kupilem suzuki "gti" w sedanie ;)

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:09
przez Brychu
Za to w jakiej promocyjnej cenie.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:15
przez KOZI
jak nie raz podkreślałem wcale nie sądzę, że tylko honda itp. ale akurat w tym przypadku nie zastanawiałbym się i poszukał w dobrym stanie civica 92-95. Akurat z tymi autami miałem duzo do czynienia, wielu znajomych je miało/ ma niedawno nawet jeden się zastanawiał co kupic i po obejrzeniu kilku kupił i jeździ bezawaryjnie i nic sie niedzieje. Może to smieszne ale naprawde fajnie sie nimi jeździ , maja jakis klimat w sobie, moze to moje odczucie nie do konca subiektywne z mlodzienczych lat i pasji do hondy ale fajan, niska pozycja za kierownica, dobre osiagi - nawet najmniejszy silnik 1.3 wbrew pozorom daje radę o 1.5 i 1.6 nie wspominająć a wszystkie przy tym bardzo mało palą. Każdy ma jakieś tam przekonania do marek/modeli ale w tym przypadku nie zastanawiałbym sie i kupił civica, przedewszystkim ze wzgledu na jego bezawaryjność! Ten znajomy co teraz kupił civica miał wcześniej golfa III który się ciagle psuł itp. myśle, ż ez corsą fiesta itp mogłoby byc podobnie(chociaż niekoniecznie). Piszę wkółko to samo chyba ale naprawde nie raz sie zastanawiałem jakie to są zajebiste samochody, w tych latach japonczyki to były prawdziwe japończyki, pewnie to śmieszne ale jeszcze pare dni temu mówiłem doznajomego, żebysmy pojechali gdzieś własnie tym jego civiciem 1.3 bo fajniej się jedzie niż moim audi:)

tu masz na pierwszy rzut oka ładnego z poduchami, wspomą z końca produkcji,
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C6840001

chyba, że chcesz do 5 tys się z opłatami zamknąć to jakiś rok, dwa starszy znajdziesz... jedyną ich bolączką jest to, że czesto dosyć sie zdzarza, że rdzewieją tylne nadkola tak jak tutaj http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7020646

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:17
przez dave
ja kupowalem ostatnio dziewczyne corse od znajomego FordOna autko smiga super, gosc dobrze dbal o to auto i jestesmy bardzo zadowoleni. wbrew pozorom nie jest tak latwo znalezc ladne auto za 5 tys, ogladalem conajmniej kilka trupow w tej samej kwocie a auta duzo starsze.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:24
przez Brychu
KOZI napisał(a):akurat w tym przypadku nie zastanawiałbym się i poszukał w dobrym stanie civica 92-95


Problem w tym, że takiego Civica nie znajdziesz za 5 tysięcy.

KOZI napisał(a):ale jeszcze pare dni temu mówiłem do znajomego, żebysmy pojechali gdzieś własnie tym jego civiciem 1.3 bo fajniej się jedzie niż moim audi


Ty, a jak ten znajomy ma na imię ? :lol:

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 16:41
przez STELMI
corsa na pewno byłaby młodsza. W civicach z powyższych roczników często gniją tylnie podłużnice, a za to w corsach B z pierwszych lat produkcji na łącznieniu przednich podłużnic z podłogą też często pojawia się korozja. Ja już w sumie miałem 4 corsy i zdecydowanie najlepsza była najnowsza. Niestety z silnikami 16-zaworowymi wciąż są dość drogie. Jednak 8 zaworowe są dość głupotoodporne i nie ma tyle elektroniki która często zawodzi w 16 zaworówkach. Jak już byś się na corsę decydował to z chęcią mogę z Tobą się przejechać poszukać, bo myślę, że wiem gdzie szukać ew. mankamentów.
Kolejna sprawa to (jak ci na dziewczynie zależy) porównaj corsę i civica pod względem wypadkowości i nie chodzi mi o ich historię, bo to oczywiste, tylko o to jak znoszą wypadki. W corsach w drzwiach oprócz standartowych wzmocnień które mają hondy dodatkowo jest po przekątnej poprowadzona rura, która na pewno wzmacnia całe drzwi. Miałem czołówkę corsą przy ok 70km/h i pewnie zdjęcia widziałeś, jak widać wciąż żyję i nie stalo mi się kompletnie nic

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 17:42
przez ERDII
STELMI napisał(a):Miałem czołówkę corsą przy ok 70km/h i pewnie zdjęcia widziałeś, jak widać wciąż żyję i nie stalo mi się kompletnie nic


hehe dobre chyba z Ciebie nic by nie było.

Dla mnie najlepszym autem do 5-6tys to honda civic.

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 18:02
przez FELIPE
Hondy Civic sa spoko, ale moim zdaniem zbyt mocno trzymaja cene jak na takie stare roczniki

Ford Fiesta od Brycha (przyklad) moim zdaniem OK, nasz pracownik kupil ostatnio Mazde 121 (blizniak Fiesty) z 1997 za 4500 i jest to ciekawa opcja

a co Panowie sadzicie na temat Arosy z silnikiem 1.0? rozmawialem przed chwila z dwoma wlascicielami takiej Arosy/Lupo i bardzo sobie chwala do miasta a tak sie sklada ze Erdi ma jedna w nadmiarze :D

ja przed napisaniem posta rowniez najbardziej sklanialem sie ku Corsie, jednak boje sie tej rdzy, ktora w Oplach jest nagminna... jakby co w niedziele bede atakowac gielde samochodowa, Stelmi zajety w nd?

PostNapisane: piątek, 21 listopada 2008, 18:03
przez STELMI
FELIPE napisał(a):Stelmi zajety w nd?

nie, z chęcią mogę z Tobą podjechać, zresztą pojedziemy Manueli corsą;)