Nocne rajdy młodych po osiedlowych uliczkach
Wieczorem i w nocy niektóre ulice na Kapuściskach stają się areną nieformalnych wyścigów samochodowych oraz bicia motocyklowych rekordów.
- A to nie są normalne auta, tylko takie, które mają podrasowane silniki. Są bardzo szybkie i strasznie głośne - narzekają mieszkańcy osiedla. - Widać je szczególnie na ulicy Szarych Szeregów, Baczyńskiego i Sandomierskiej.
Niektórzy twierdzą, że gorzej zrobiło się po wybudowaniu progów spowalniających nieopodal hali „Łuczniczka”, tradycyjnym miejscu „palenia gumy” przez młodych kierowców. - Ze spokojem czekamy na realizację obietnicy złożonej przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, że postawi nam progi, podobnie jak to zrobił na Wyżynach, Górzyskowie i Fordonie. Szkoda tylko, że miało to nastąpić do końca maja zeszłego roku - dowiedzieliśmy się w Stowarzyszeniu „Ratujmy Kapuściska”.
- Wnioski z tych ulic były rozpatrywane, ale nie stwierdziliśmy konieczności instalowania tam progów. Skoro jednak pojawiają się sygnały od mieszkańców, to po pozyskaniu aktualnych danych o zagrożeniach z policji ponownie zajmiemy się tą sprawą - obiecuje Bogumił Grenz, rzecznik ZDMiKP.
Jeśli będzie to zależeć od stanowiska policji, a nie głosów bydgoszczan, to z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że jednak nie powstaną. Zdziwiona bowiem informacjami o wyścigach na osiedlu jest Ewa Przybylinska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. - Owszem, mamy doniesienia z pasa startowego pod Koronowem, że tam takie wyścigi się odbywają, ale z terenu Kapuścisk żadne głosy do nas nie docierały.(BOB)
tekst skopiowany z Expresu Bydgoskiego
czyzby znowu nagonka na stritrejserow ??
- A to nie są normalne auta, tylko takie, które mają podrasowane silniki. Są bardzo szybkie i strasznie głośne - narzekają mieszkańcy osiedla. - Widać je szczególnie na ulicy Szarych Szeregów, Baczyńskiego i Sandomierskiej.
Niektórzy twierdzą, że gorzej zrobiło się po wybudowaniu progów spowalniających nieopodal hali „Łuczniczka”, tradycyjnym miejscu „palenia gumy” przez młodych kierowców. - Ze spokojem czekamy na realizację obietnicy złożonej przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, że postawi nam progi, podobnie jak to zrobił na Wyżynach, Górzyskowie i Fordonie. Szkoda tylko, że miało to nastąpić do końca maja zeszłego roku - dowiedzieliśmy się w Stowarzyszeniu „Ratujmy Kapuściska”.
- Wnioski z tych ulic były rozpatrywane, ale nie stwierdziliśmy konieczności instalowania tam progów. Skoro jednak pojawiają się sygnały od mieszkańców, to po pozyskaniu aktualnych danych o zagrożeniach z policji ponownie zajmiemy się tą sprawą - obiecuje Bogumił Grenz, rzecznik ZDMiKP.
Jeśli będzie to zależeć od stanowiska policji, a nie głosów bydgoszczan, to z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że jednak nie powstaną. Zdziwiona bowiem informacjami o wyścigach na osiedlu jest Ewa Przybylinska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. - Owszem, mamy doniesienia z pasa startowego pod Koronowem, że tam takie wyścigi się odbywają, ale z terenu Kapuścisk żadne głosy do nas nie docierały.(BOB)
tekst skopiowany z Expresu Bydgoskiego
czyzby znowu nagonka na stritrejserow ??