Strona 1 z 2

ZŁOMOWANIE naszych dziewczynek??

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 14:46
przez WUYEX
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia ... od,1008749

i co wy na to panowie jeden mały wyścig i oglądacie jak godziny ciężkiej pracy pieniądze upór wszystkie kłótnie z żona itp idą na złom....

Bogu dzięki "jeszcze" nie w Polsce :)

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 14:55
przez FordOn
Na cale szczescie to w australii a nie w Polsce wiec hmmm lotto mnie to :D , w sumie jest to pojebany pomysl z prostej przyczyny ze jesli jakis hmmm mlody chlopaszek zabierze bez wiedzy rodzicow auto i zostanie zlapany na gonitwie to zapewne rodzice by sie nie ucieszyli z tego ze auto zostalo przerobione na zyletki...

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 17:34
przez Koniu
Eee... W Polsce to nie przejdzie... Za duży misz masz przepisowy... Ktoś podciągnie obroty do czerwonego pola, ktoś ruszy z piskiem opon, ktoś przejedzie na ciemnopomarańczowym... Jaka ma być definicja wyścigu :?: Bo jak posterunkowy X ma oceniać czy to był akurat wyścig to ja od razu przesiadam się na hulajnogę :mrgreen:

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 17:57
przez Kamil Wolski
Koniu napisał(a):ktoś przejedzie na ciemnopomarańczowym...


Dobre dobre :D Tego określenia na późne źółte tudzież jeszcze zielone nie słyszałem.

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:22
przez MP
Koniu napisał(a):Eee... W Polsce to nie przejdzie... Za duży misz masz przepisowy... Ktoś podciągnie obroty do czerwonego pola, ktoś ruszy z piskiem opon, ktoś przejedzie na ciemnopomarańczowym... Jaka ma być definicja wyścigu :?: Bo jak posterunkowy X ma oceniać czy to był akurat wyścig to ja od razu przesiadam się na hulajnogę :mrgreen:


Stwarzanie zagrożenia w ruchu ulicznym i leżysz. Za błędy sie płaci i tyle.

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:40
przez Kamil Wolski
Pitol, co ma wkrecanie silnika powiedzmy na jedynce na czerwone pole do stwarzania zagrozenia w ruchu ulicznym?

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 00:49
przez MP
Natenczas Wolski napisał(a):Pitol, co ma wkrecanie silnika powiedzmy na jedynce na czerwone pole do stwarzania zagrozenia w ruchu ulicznym?


Nic, bo co ? Znowu sie cchesz przyczepić do czegoś ? :lol: :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 01:42
przez trance
Kamil Wolski napisał(a):Pitol, co ma wkrecanie silnika powiedzmy na jedynce na czerwone pole do stwarzania zagrozenia w ruchu ulicznym?


no bo on jest bardzo przyładnym kierowcą i jemu chodziło o to,że czerwone pole na jedynce to więcej niż 50 :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 10:49
przez gshock
trance napisał(a):wkrecanie silnika powiedzmy na jedynce na czerwone pole

nie wolno tak robic, to takie nieekologiczne i wogule sie silnik wyciera ;)

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 11:38
przez WUYEX
Kamil Wolski napisał(a):Pitol, co ma wkrecanie silnika powiedzmy na jedynce na czerwone pole do stwarzania zagrozenia w ruchu ulicznym?


nie wiem co ma wkrecanie silnika na czerwone ale mysle ze tyle samo co wpadniecie w zakret na recznym przy 60 po 23 niby zgodne z prawem a sie dojebali co prawda potem jeszcze mi sie przekroczyło o 40km/h ale za to dostałem osobno zjeby :( czyli co był wyscig i TOYOTA skasowana tak ?? bezsensu

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 13:19
przez MP
Czepiacie sie nie wiadomo czego. Jeśli widac dwa samochody, które przekraczają dozwoloną prędkośc to mozna to uznać za wyścig i tyle. Nawet jak nim nie był, a auta przekroczyły prędkość no to cóż PESZEK, jak sie łamie przepisy to trzeba ponieśc karę i tyle.

Samo wkręcanie auta nie mozna uznac za wyścig Wolski, ale wkręcanie ciągniecie do odcinki podczas jazdy osobiscie ( gdybym był Policjantem ) uznałbym, w wyżej wymienionych okolicznościach.

A takie tłumaczenia, ze to nie wyscig ( wcale bo p oco, stritrejsink is nat a krajm ) to bronienie samego siebie, tak samo złodzieje, pewnie nie kradną felg, tylko na chwile pozyczają, albo przymierzają klucze czy pasuja do śrub :lol:

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 14:22
przez Kamil Wolski
Pitolku kochany, zauważ że piszesz czasem bzdury czego się czepiam, bo wkręcenie na czerwone pole to nie przestępstwo i za to nie łapią. Nie raz koło policji ruszałem z pod świateł ciągnąć biegi wysoko, ba nawet zdażyło się zapiszczeć kołami i nic. Nie powoduje to zagrożenia w ruchu moim zdaniem, nie przekraczam prędkości, a przepisu regulującego szybkość przyśpieszania nie ma. Co innego wchodzenie w zakręt na ręcznym. To już może być niebezpieczne bo można tego nieopanować;).

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 14:33
przez gshock
Kamil Wolski napisał(a):ba nawet zdażyło się zapiszczeć kołami i nic.

uwazalbym...
na upartego to:
"brawurowa jazda samochodem"
"uzywanie samochodu w sposob uciazliwy dla otoczenia"

teksty w cudzyslowiu sa zywcem wziete z kredytowych :)

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 14:37
przez maciej29
gshock napisał(a):
Kamil Wolski napisał(a):ba nawet zdażyło się zapiszczeć kołami i nic.

uwazalbym...
na upartego to:
"brawurowa jazda samochodem"
"uzywanie samochodu w sposob uciazliwy dla otoczenia"

teksty w cudzyslowiu sa zywcem wziete z kredytowych :)


za pierwsze w pieczyskach 200 zl :mrgreen:

PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 15:30
przez gshock
za drugie 100zl