Wypadek Ferrari w Warszawie

Forum głowne SRTB

Moderatorzy: Brychu, Fiveopac

Postprzez Fiveopac » czwartek, 20 marca 2008, 19:16

Pierwszy raz zdarza mi się napisać maila do jakiejś redakcji, ale nie mogę po raz kolejny udawać, że nie ma nic nagannego w pisaniu nieprawdy.

"Zientarski pedził 300km/h!" taki tytuł po raz kolejny przewija się przez pierwszą stronę Państwa Portalu.

Żeby była jasność. Nie bronie Maćka Zientarskiego. Popełnił błąd, który kosztował życie jego przyjaciela, a nie wiadomo czy sam i w jakim zdrowiu wyjdzie z tego wypadku. Nie chcę też bagatelizować problemu prędkości, chociaż każdy myślący człowiek widzi, co się dzieje w każdym mieście. Prędkość przelotowa przez 3 pasmowe drogi w większych miastach oscyluje pomiędzy 100 km/h a 120 km/h. Tak jeździ większość kierowców, także tych, którzy tak głośno teraz krzyczą. Ja też. Jest to naganne i nie jest żadnym wytłumaczeniem, ale niech się każdy zastanowi nad sobą zanim wyda wyrok.
czytaj dalej


* Widziałam wypadek ferrari!

Chciałbym też, żeby ludzie zauważyli "delikatną" różnicę między "pędzić przez miasto 200 km/h" a rozpędzić się do "200 km/h". Te pierwsze sformułowanie sugeruje, że samochód pędził przez miasto nie zważając na nic i przelatując z taką prędkością przez szereg skrzyżowań siał postrach na ulicy. Tymczasem auto z osiągami ferrari rozpędza się na kilkuset metrach do 200 km/h i potem na równie krótkim dystansie pozwala tą prędkość wytracić. Nic w tym godnego pochwały, ale ryzyko na pewno nie aż takie wielkie, jak próbują nam wmówić media. Media wmawiają nam jeszcze jedno i do tego dążę. Dziennikarze chyba uważają ze nikt nie ma pojęcia o prawach fizyki a nazwa ferrari kojarzy się nam tylko z wyścigami F1.

Chciałbym zwrócić uwagę, że osiągi ferrari F360 modena jak na warunki supersportowych aut nie są wcale porażające. Dla zwykłego zjadacza chleba są ponadprzeciętne, ale nie jest to 620 konne ferrari F599, ani tym bardziej bugatti veyron, żeby rozpędzać się w tempie, które sugeruje prasa.

Jak to możliwe, że biegli oceniają prędkość na podstawie śladów, zniszczeń, itp. chociaż nie mieli nigdy do czynienia z tego typu autem i nie maja żadnego odniesienia, a nie zainteresowali się ile faktycznie ten samochód mógł jechać na takim dystansie? Nie jestem z Warszawy i nie wiem ile metrów jest od skrzyżowania, na którym zatrzymało się ferrari do tego nieszczęsnego "garbu" w asfalcie, ale osoby "tamtejsze" oraz kilka map, które oglądałem w dokładniej skali wskazują na to, że jest to maksymalnie 450 metrów. Jeżeli tu się mylę to proszę o dokładne informacje.

* Zientarski pędził 300 km/h!

Wstępne oceny przebiegu wypadku wskazują, że ferrari modena, który w środę 27 lutego uderzył w podporę wiaduktu nad ulicą Puławską przy Wyścigach, jechał grubo ponad 200 km na godz. więcej »

Wydaje się, że F360 ma niesamowite osiągi.. No ma. Ale jak ktoś się interesuje wyścigami na 400 metrów zauważy, że wynik rzędu 13-14 sekund nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem a JUŻ NA PEWNO nie zapewnia przekroczenia prędkości 200km/h! Wg danych z różnych źródeł, które przeglądałem przed napisaniem tego listu ferrari potrzebuje jeszcze jednej lub dwóch sekund żeby osiągnąć prędkość 200 km/h. A do tego na pewno potrzebuje więcej niż 500 metrów prostej drogi. Na pewno mniej niż kilometr, ale znacznie więcej niż 400 czy 450 metrów. Co więcej, prędkość maksymalna tego samochodu to 295 km/h! Jak można wiec napisać, że pędził 300km/h!?! Przecież prędkość maksymalną można uzyskać na autostradzie po bardzo długim napędzaniu a nie przy sprincie spod świateł.

Czyli wiemy już, że nie jechał 300 km/h. Czy jechał 250 km/h? Też na pewno nie, bo "zaledwie" 360 konne ferrari zdecydowanie traci wigor przy prędkościach ponad 200 czy 220 i potrzebuje naprawdę odległości żeby osiągnąć 250 km/h. Zresztą przy tych prędkościach każda sekunda rozpędzania to ogromne odległości. Jeżeli celnie oszacowaliśmy odległość to Maciek miał maksymalnie 12-13 sekund na rozpędzenie się spod świateł. Zdecydowanie F360 nie jest w stanie w tym czasie się rozpędzić do równych 200 km/h. Może da rade 190 km/h, ale to też tylko w warunkach idealnej trakcji i przyczepności - na torze do wyścigów na 400 m, ciepłych oponach i pełnym skupieniu wyśmienitego kierowcy. Kierowca na pewno doskonały, ale reszta warunków na pewno utrudniała pełne wykorzystanie mocy pojazdu. Śmiem twierdzić, że na takim odcinku auto nie mogło rozpędzić się ponad 160-170 km/h, bo nie pozwalają na to prawa fizyki. Za mała moc i niska temperatura asfaltu (ogólnie słaba przyczepność drogowego asfaltu).

* Ferrari Zientarskiego podróbką?

Wiem, że to i tak za dużo, ale to już "tylko" 50-60 kilometrów więcej niż jeździ prawie każdy i na pewno nie pozwala określać redaktora Zientarskiego jak szaleńca pędzącego na zabicie wszystkich dookoła. Fakt, że jechał tak szybko zasługuje na potępienie, ale pisanie tendencyjnych artykułów robiących ludziom wodę z mózgu i wmawiających nieprawdę też nie może pozostać bez echa.

Pozdrawiam szczególnie rodzinę Macka Zientarskiego i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia.

Mam nadzieję, że chociaż część mojego listu da powody do zastanowienia się nad sensem twierdzenia że Maciek "pędził 300 km/h".

A wielkość zniszczeń jest przerażająca, ale nie może być jedynym wyznacznikiem określenia prędkości. Jest wiele powodów, które mogły spotęgować skutki uderzenia. Ale to już temat na osobne rozważania.

Pozdrawiam

Olood

(*) list do redakcji

Od redakcji.

Materiał pod tytułem "Zientarski pędził 300 km/h!" nie jest stanowiskiem naszej redakcji. Na prawach cytatu wykorzystaliśmy tekst zamieszczony na łamach Gazety Wyborczej. Jej dziennikarze powoływali się na opinie policjantów, co zresztą zostało zaznaczone w treści. Redakcja nie zgadza się z wszystkimi tezami zawartymi w powyższym liście, chociaż wiele z nich wydaje się być słuszne.

Z naszego dochodzenia, jakie przeprowadziliśmy przy użyciu specjalistycznego sprzętu i oprogramowania symulacyjnego wynika, że na odcinku długości ok. 500 m (od świateł do garbu na ul. Puławskiej) ferrari 360 mogło rozpędzić się do prędkości ok. 190-200 km/h - na tyle pozwalają rozwiązania konstrukcyjne auta (braliśmy pod uwagę osiągi jednostki napędowej, masy, przełożenia przekładni, opór powietrza a także wiele innych danych) . Wynik ten ma jedynie charakter szacunkowy, nie braliśmy pod uwagę takich kwestii jak przyczepność nawierzchni czy stan opon samochodu.
Less roof, more fun!
Avatar użytkownika
Fiveopac
thebestest of SRTB
 
Posty: 3191
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:42
Lokalizacja: Przed kompem
Auto: MX5NC2.5T

Postprzez maniek22 » czwartek, 20 marca 2008, 19:22

nie czytalem wszystkich postow bo duzo ich ale wypowiem sie w sposob ze jest to co prawda tragedia ale rowniez po czesci wina kierowcy jak i drog... wiadomo ferrari nie jezdzi sie wolno i kazdy kto by mial ferrari by jechal szybko... dziwne jest ze nie znal drogi jaka jest... miejmy nadzieje ze bedzie dobrze
maniek22
 

Postprzez --orzech-- » czwartek, 20 marca 2008, 19:45

warto przeczytac bo o dziwo rzadko sie spotyka takie konkretne wypowiedzi na forum gazet
"pomiędzy blokami zapierdalam jak tornado"
--orzech--
srtb crew
 
Posty: 5479
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: E30S54/900Turbo/R100

Postprzez Dzapanis » czwartek, 20 marca 2008, 20:38

Biedny ten Zientarski. Pies rypał pasażera i jego rodzine, umarł - jego sprawa, ale ten Zientarski ... kurcze w sobote dam na tace.
Dzapanis
 

Postprzez rulek » czwartek, 20 marca 2008, 20:45

Pies rypal pasazera ??? Stary czy Ty czasem pomyslisz zanim napiszesz ??? A jak Twoj Ojciec bylby pasazerem tez bys tak powiedzial ???
Avatar użytkownika
rulek
thebestest of SRTB
 
Posty: 1137
Dołączył(a): sobota, 25 listopada 2006, 09:39
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Dzapanis » czwartek, 20 marca 2008, 20:51

Stary ... Widać obce są Tobie takie wyrażenia jak ironia czy sarkazm. Kiedyś napisałem, że swój broni swego i tak jest tu w tym przypadku. utożsamiacie sie z Zientarksim, piszecie o nim jakbyście go sto lat znali, ciągle Maciek to maciek tamto, krew dla Maćka :lol: Gość zabił człowieka i traktują go lepiej niż dzieci w hospicjach :lol:
Dzapanis
 

Postprzez Brychu » czwartek, 20 marca 2008, 20:56

Za chwilę wyfruniesz z tego forum szybciej niż się zarejestrowałeś.

Jeśli zarejestrowałeś się tylko po to, żeby prowokować to licz się ze słowami bo niektórzy tutaj to więcej niż tylko mistrzowie klawiatury.
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez KIKI » czwartek, 20 marca 2008, 21:04

Dzapanis , zgadzam sie z tobą w 100%!! podobnie jak wszystkie media trąbiły... Zientarski to Zientarski tamto, a ten drugi to nawet nie wiem jak on sie nazywał po prostu zginą w wypadku i h.. z tym ze przez "Maćka" zostawił zone i 1,5letnią córke!!!! to nie wazne..wazne żeby wyzdrowiał jak najszybciej i i odpowiadał za nieiumyślne spowodowanie smierci jak normalny obywatel a nie jaki vip taj jak to miało miejsce z Otylią jendrzejczak i jej bratem... :(
KIKI
 

Postprzez ryba-1 » czwartek, 20 marca 2008, 21:06

normalnie wysyp troli neostrady dzisiaj. sorry za O/T
ryba-1
Forum Killer
 
Posty: 926
Dołączył(a): środa, 6 grudnia 2006, 22:48
Lokalizacja: BDG
Auto: bmw

Postprzez Dzapanis » czwartek, 20 marca 2008, 21:16

No tak, w koncu normalni użytkownicy płaskich powierzchni asfaltowych to trole ryba :lol: Brychu, każdy chyba ma prawo tutaj wypowiedzieć swoje zdanie, ale z tego co widze, nie mas znic na swoją obronę, to atakujesz mnie a nie poglądy :lol:
Dzapanis
 

Postprzez maciej29 » czwartek, 20 marca 2008, 21:32

znowu zaczynaja :/
maciej29
 

Postprzez gshock » czwartek, 20 marca 2008, 22:02

Dzapanis, twoje wypowiedzi raz sa niziutkie jak twoj poziom inteligencji a drugi raz wysokie jak stopien twojego uposledzenia wykazujacy sie brakiem wiedzy i checi jej zaczerpniecia...
idz na inne forum proponuje
ten sprzet to unikat na niszczenie turbin ma certyfikat
Avatar użytkownika
gshock
thebestest of SRTB
 
Posty: 1265
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:23
Lokalizacja: gdansk

Postprzez --orzech-- » piątek, 21 marca 2008, 01:25

Ni no macie ewidentnie racje... Zientarski toskrupulatnie zaplanowal aby jeszcze bardziej stac sie slawnym... Człowieku oni byli przyjaciolmi wiec nie pierdol takich kurwa glupot... Do tego w wypadku Otyli zginal jej brat i czy Ty myslisz ze dla nich obojga to taki pikuś?
Myslicie Trole ze ile jest wypadków smiertelnych kiedy to kierowca nie ponosi zadnej kary... a nawet nie jest vipem. Znam osobiscie conajmniej 3 przypadki kiedy to przyjciel czy tez przyjacilka zabila swojego przyjaciela czy ez przyjaciolke. I nie koniecznie wszyscy z nich mieli ferrari i jechali 200km/h.
"pomiędzy blokami zapierdalam jak tornado"
--orzech--
srtb crew
 
Posty: 5479
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: E30S54/900Turbo/R100

Postprzez Dzapanis » piątek, 21 marca 2008, 08:11

Przecież tu nie chodzi o to czym jechali tylko jak. A ile jest takich przypadków to mniej więcej wiem, bo mniej więcej miałem z tym do czynienia i takie coś jak wyrok w zawieszeniu za wypadek gdzie zgineła druga osoba się na sali Sądowej zwyczajnie nie zdarzył. Normalka to wyroki po 8 lat.
Dzapanis
 

Postprzez dave » piątek, 21 marca 2008, 09:49

moze ktos bedzie zamykal ten temat i jak sie pojawi jakies nowe info to wrzucal tu w temacie bo naprawde nie chce mi sie czytac takich bredni.
13,93 et 8)

-- E30 M3 KILER-- :P
dave
thebestest of SRTB
 
Posty: 1804
Dołączył(a): niedziela, 3 grudnia 2006, 13:38
Lokalizacja: kor

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólne



cron