Mialem swego czasu dosc spory problem z autem sprowadzanym z belgii ( Stelemiemu opowiadalem ). Podczas rejestracji okazalo sie ze juz nie pamietam numerow bylo cos takiego mniej wiecej 55S5 i jedno S bylo potraktowane jako piatka. MNiej wiecej. I apnieto sie dopiero w wydziale komunikacji. Polowe dokmentow mialem taka ruga taka. Co sie okazalo problem mial juz zarode w numer i dowod rzeczywiscie niewyrazne. Co sie okazuje takie rzeczy trzeba zalatwiac przez ambasade polska w belgi. Zgloscic sprawe na polskiej policji zaplacic tam za kwit itp tlumaczyc ten list do ambasady smieci z policji i inne pierdoly.
Wysylalem to tam w 2006roku i do dzis zero odpowiedzi zdazylem tam byc osobisce.
Generalnie sonczylo sie tym ze kupilem tigre albo jej pozostalosci zarejestrowalem to i "przelozylem" wszystko do trupa. Sie rozpisalem ale chyba wiadomo o co chodzi
Czesc na ktorej sa numery ( karoseria ) rzecz swieta reszta cie wali, nie liczac silnika nie wiem o ktorego roku ale nie istatone sa juz numery ( czesc zamienna jak kazda inna ).