qrax napisał(a):Z mx5 mam takie odczucia jak five - jadac nim czujesz sie z nim polaczony, jest swietna pod tym wzgledem.
Co do wchodzenia do auta to wybaczcie, ale wygodnie to sie wchodzi moze do scenic'a, a to jest auto sportowo - turystyczne (tak je sobie okreslilem i juz), to tak samo jakby kubica narzekal ze sie niewygodnie wchodzi do bolidu...
Wygodnie wchodzi sie rowniez do pojazdu MZK niskopodlogowego... bajer jakich malo
A czy ja mowilem ze się niewygodnie wysiada? Po prostu mialem zwale patrząc na wygramolającego się kumpla z mazdy. Nic więcej.
Co do wysiadania i wsiadania to dla mnie mało ważna kwestia, w końcu proporcjonalnie do czasu przebywania w aucie trwa 0.01% reszty.
Pół życia jezdziłem rajdówkami, gdzie trzeba było sie wyciągnąć z przepastnego kubła, przedrzec przez gąszcz klatki wyplątawszy się uprzednio z cztero punktowych pasów. Nie narzekałem.
Mi jak juz wspominałem dwie rzeczy przeszkadzały na maxa - kierownica (jak juz mowilem moze D28 by załatwiło problem) i górna krawędź szyby - gilotyna 8cm na wprost mojego czoła...

Nawet w sztywnych wyścigowych pasach zajechałbym w to dyńką
Tak blisko do blach nawet w malcu nie miałem (w maluchu miałem przeszlo 15 cm do sufitu)
A szukającym zespolenia z autem polecam kubełki już nawet bimarco (te z gładki tyłem)- naprawde się fajnie jezdzi (w trasie do 200km bo poźniej zaczynają dręczyć).
Five, nie odbieraj tego jako ataku osobiście na Ciebie. Po prostu wyraziłem swoją opinięi odczucia po przejechaniu się mazdą Kajmana