przez mily200 » środa, 9 grudnia 2009, 19:38
wadel, wszystko co z elektroniką związane w tym aucie sie jebało a naprawa seata to nieskończonośc. Jak sie popsuje to taniej wyjdzie kupic nowe niz bawic sie w naprawe.
A po za tym mam za blisko do pracy żeby jeździc dieslem. przez 9 km nawet letnio w aucie nie miałem a musiałem już wychodzic
rumianko i dave sobie chwalą mam nadzieje że te mocniejsze silniki są po prostu mniej wadliwe i tyle
[b]wadel[/b], wszystko co z elektroniką związane w tym aucie sie jebało a naprawa seata to nieskończonośc. Jak sie popsuje to taniej wyjdzie kupic nowe niz bawic sie w naprawe.
A po za tym mam za blisko do pracy żeby jeździc dieslem. przez 9 km nawet letnio w aucie nie miałem a musiałem już wychodzic :P
rumianko i dave sobie chwalą mam nadzieje że te mocniejsze silniki są po prostu mniej wadliwe i tyle